Świat według konsultantów, czyli czas umierać

Świat według konsultantów, czyli czas umierać

Z powodu Wielkiej Rezygnacji (link) zniknęła z rynku około połowa pracowników. No bo skoro zrezygnowali, to ich nie ma. Gdyby tylko zmienili pracę, to by nie zrezygnowali, tylko pracę zmienili na lepszą, czyli dobrze by było. A przecież jest bardzo źle, bo Wielka Rezygnacja, więc połowy już jednak nie mamy. Ale jeść jedzą, prąd, wodę i powietrze zużywają, więc wpadają w ekselu w koszty.

Co z drugą połową? O, panie, ciężko jest. Przecież „udowodniono naukowo”, że ponad połowa tej połowy, która została jest niezaangażowana! No dramat, bo może i robią swoją robotę, ale bez miłości do pracodawcy i nie podśpiewują sobie przy robocie, nie pokrzykują do siebie zachęcająco, po plecach się nie poklepują, a powinni. Najlepiej 100%, jak w socjalizmie było i komu to przeszkadzało.

A co z pozostałą połową połowy? No nie ma dobrych wiadomości dla świata, nie ma. Przecież trapi nas jeszcze równie naukowo udowodniony… Quiet Quitting (a to nie jest jakaś reklama zakładu pogrzebowego lub stacji eutanazji?), czyli niby robią, nawet deklarują zaangażowanie (!), spryciarze, mówią, że dobrze jest, że firma fajna, a szef to już ho ho ho, jaki ludzki pan, ale udają tylko, więc znowu w plecy i kolejny kawałek z tej pozostałej połowy połowy w kosmos, kosztem jest jedynie, nieproduktywny i, jak wyliczono, mamy globalnie jakieś 9 trylionów dolarów rocznie w plecy. Panie, toż za te 9 trylionów, to byśmy sobie drugą Ziemię od nowa skręcili ze szwagrem w garażu…

Bogowie, ale… to wcale nie koniec, znikąd ratunku! Przecież w tych kilkunastu procentach ludzi pracy, co to nam jeszcze zostali część stanowi pokolenie Z. A ci to wiadomo, lajfkurdebalans i wywalone mają, bo nie po to rodzice żyły wypruwali, żeby oni też mieli pracować i do tego w zaangażowany sposób, no proste. Którego słowa nie rozumiesz? Wychodzi, że całość świata ciągnie te pozostałe jakieś 10% pracujących… A nie!! Przecież wśród nich są też po części przedstawiciele Bumbersów i X-ów, a ci to świadectwo epoki zamierzchłej, na tikitaku i inście się nie znają jełopy, więc co z tego, że może by i chcieli pracować, do tego z zaangażowaniem, bez kłitingu i rezignejszn, skoro nie potrafią, bo im świat odjechał, silverom jednym.

To już te pięć plag tak nas załatwiło, że zostało jakieś 5% pracujących, jak żyć?! Wyglądam za okno i rzeczywiście jedną wielką ruinę, łuny pożarów, snujące się zombie i kłęby krzaków przez wiatr przetaczane oraz pył, kurz i dymy widzę. A to i tak jeszcze bez uwzględnienia symulantów na L4,  kobiet w ciąży na urlopach oraz tych na macierzyńskich, co to kasę wszyscy biorą, a nie robią.

Żebyśmy jednak w tych pozostałych jakichś 2% naprawdę pracujących mieli wspaniałych przywódców. Równie wspaniałych, jakich ma nasz kraj. Ale nie, przecież udowodniono naukowo, że przywództwo w biznesie to w naszych czasach najgorsze ewer jest, jedno wielkie tałatajstwo i nie wiadomo, skąd oni tych łamagów szefów i właścicieli firm biorą! Ludzie tacy fajni, choć zrezygnowali, niezaangażowani albo udają, ale fajni jednak, a to szefowie wszystko psują. A to i tak jeszcze bez uwzględnienia współczynnika Vuki i Bani! (link)

Zostaje tylko jedno, skoro jak widać to kwestia minut, żeby to wszystko walnęło. Robotyzacja, automatyzacja i AI! Ale… no nie, bo przecież te roboty inteligentne, to oczywiste, że zaraz będą konspirować, żeby robotę nam zabrać (pytanie: tym 2%, co to jeszcze cokolwiek robią, czy pozostałym 98%, którzy i tak nie robią albo udają, że robią?) A do tego to tylko wstęp, bo później niechybnie zechce nas te AI zamordować (link) i samemu zacząć się cieszyć życiem, podróżami i drinkami na oczyszczonej z ludzi Ziemi i jej plażach. Poza tym, zgodnie z założeniami partii, Polska dla Polaków, Madagaskar dla Madagaskarian, a nie jakiejś AI!

Co ku trwodze ludzkości a uciesze konsultantów i linkedinowych gurów markę osobistą WEx’ów budujących ogłaszam. Pora udać się do hurtowni, zakupić nasiona ziemniaczków, marcheweczki, jabłuszek itd., krówkę ze świnką też sobie obstalować, do tego piwko, leżaczek i patrzeć ze spokojem, jak się wali.

PS co to jest WEx? Otóż jest to Wielki Ekspert od [x], tutaj wstaw, co zechcesz.

Previous 4-dniowy tydzień pracy, ile jeszcze dywagacji?
Next Czy Sztuczna Inteligencja jest inteligentna?

Powiązane wpisy

Autorefleksja

Intuicja? To może lepiej rzuć monetą…

Intuicja, to jedno z tych określeń, które da się słyszeć często i systematycznie. Ileż to razy podkreśla się, że ktoś ma intuicję do decyzji ekonomicznych. Często w postaci zamiennych określeń

Autorefleksja

Ciekawostka psychologiczna: lew czy owca?

Drugi rok przyglądam się fejsbukowi, a linkedinowi już nawet nie liczę. Jedną z kilku rzeczy, która mnie fascynuje jest przyrównywanie się do zwierząt i ilustrowanie tego dobranymi zdjęciami. Czasem dla

Autorefleksja

Astronom czy astrolog? Obaj na raz!

Część 1 – dysonans poznawczy W pracy to taki mądry i logiczny człowiek jest (no… przeważnie). Niezależnie od działu i wykształcenia. Używa wskaźników, na liczbach się zna i ich pożąda