100 000 odsłon w rok i dziesięć miesięcy!

100 000 odsłon w rok i dziesięć miesięcy!

Gdybyśmy mieszkali w Korei Północnej, Wenezueli, Chinach lub nawet Polsce, ale kilkadziesiąt lat temu, napisałbym tak: strona dariuszuzycki.com oraz książka „Czy jesteś tym, który puka?” kontynuują swój nieustannie zwycięski pochód przez świat polskiego odbiorcy :-). Skąd takie dumne zawołanie? Otóż po roku i niecałych dziesięciu miesiącach od uruchomienia czytelnictwo strony przekroczyło 100 000 odsłon (sto tysięcy).

Oto dziesiątka najpopularniejszych publikacji oraz średnie czasy spędzane przez czytelnika (świadectwo, że są czytane):

I wiele wiele innych z obszarów AUTOREFLEKSJA / PRZYWÓDZTWO / KARIERA / KOMUNIKACJA / AUDIO, WIDEO / INNE.

Serdecznie dziękuję za tak dobre i utrwalone w czasie przyjęcie.

 

PS nie znam się na tym za dobrze, ale można zapewne założyć, że część odsłon jest zasługą botów. Te jednak przebywają na stronie raczej krótko (szybkie są, dranie), a pokazane wyżej statystyki czytelnictwa poszczególnych artykułów są bardzo optymistyczne. Do tego analiza występowania odsłon ma klasyczny kształt piły: piki odsłon występują po publikacjach kolejnych artykułów oraz ich zajawkach w LI i FB. Dobra nasza.

Previous Dlaczego Dyrektor HR cierpi?
Next Wiedza zamiast opinii; Alfred Adler "Wiedza o życiu"

Powiązane wpisy

Autorefleksja

Przyczyna vs cel. A tylko w góry poszedłem…

Poszedłem w góry. Cel: przełęcz Zawrat i Orla Perć. Na trasie zaczęło padać. Już na podejściu, daleko od celu. Rozejście się szlaków było miejscem podjęcia decyzji: Zawrat czy wariant bezpieczniejszy.

Autorefleksja

Człowiek ten sam, ale nie taki sam

Te dwa zdjęcia dzieli 37 lat. Pierwsze jest z listopada’86, drugie z lutego’24. Łączy je miejsce (Babia Góra), bohater oraz warunki – potężny szarpiący wiatr wbijający miriady igieł lodu w

Autorefleksja

Lepiej czytać cokolwiek niż w ogóle? Eee… tam

Tytułowe twierdzenie słyszę całkiem regularnie od dzieciństwa. Przez długi czas też w nie wierzyłem. Wreszcie zadałem sobie fundamentalne pytanie „A skąd to wiesz?”. No i obawiam się, że to jednak