Bardzo mądre „Głupie pytanie rekrutacyjne” nr 2
Przez LI systematycznie przewijają się narzekania na padającą podczas rekrutacji frazę: „Proszę nam opowiedzieć o sobie”. Ale że jak to?! Przecież mają moje CV, a chcą żebym sam opowiadał, czyli nawet im się nie chciało przeczytać. Nieroby, zero szacunku dla człowieka, brak przygotowania itd. Tymczasem jest to jedna z najlepszych rzeczy, jaka może nam się zdarzyć. Dlaczego?
W tłumaczeniu na nasze ta prośba oznacza: „Co powinniśmy o Tobie zapamiętać? Co uznajesz za najważniejsze w swoim doświadczeniu? Jaką wniesiesz nam wartość? Powiedz nam to sam/a”. Jeśli taka prośba sprawia nam problem, jeśli zamiast oddającego NAM inicjatywę pytania otwartego wolimy poddać się pytaniom zamkniętym, czyli przesłuchaniu, wysyłamy jasny sygnał: ani autorefleksji, ani przygotowania do rozmowy po naszej stronie, ani chęci inicjatywy, umiem rozsypać puzzle, obrazka nie składam.
Taki fragment rozmowy ma jeszcze jedną ważną rolę. Pozwala zobaczyć, jaki jest styl komunikacji kandydata. Jak formułuje zdania, od czego zaczyna, na czym się skupia, co pomija, czy zwraca uwagę na reakcje i potrzeby rozmówcy oraz dialogu, czy też koncentruje się jedynie na swojej ekspresji itd. Bezcenne.
Wniosek? Przygotuj się wedle zasad „elevator pitch” i niezależnie od jakiegokolwiek rozpoczęcia rozmowy rekrutacyjnej powiedz otwartym tekstem, że szczególnie Ci zależy na zapamiętaniu przez rozmówców tego, tego i tego. Powtórz to równie otwartym tekstem na zakończenie, przed wyjściem. W trakcie rozmowy oczywiście przedstaw dowody na poparcie tych wniosków.
Mądrzy rozmówcy będą zachwyceni, a z tymi innymi i tak nie chcesz przecież pracować. Szczegóły, jak to robić skutecznie, w książce „Wiesz, kim jestem!” (LINK).
PS na zdjęciu standardowa mina osoby poproszonej, by powiedziała coś o sobie.
Powiązane wpisy
O różnicy między NIE KŁAM a MÓW PRAWDĘ
O samej istotności komunikacji trudno dodać coś mądrego. Mniej czy bardziej, ale praktycznie wszyscy zgadzają się, że rzeczywiście jest ważna. Wręcz należy do tych parametrów, które decydują o powodzeniu wszystkich
Zła komunikacja zabija, nie o hejcie to rzecz
Prezes, czy specjalista, król, czy jego stajenny podlegają tym samym regułom interakcji międzyludzkich. Warto pamiętać o pewnym szczególnym aspekcie. Komunikacja może też mieć ogromną siłę destrukcyjną gdy jesteśmy w tym
Krach mitu trenerów komunikacji: Cysorz Mehrabian
Wiele mitów szkoleniowych i internetowych jest trwalszych niż karaluchy. Jednym z nich jest, jakże bezsensowne, twierdzenie, że zaledwie 7% przekazu w rozmowie wynika ze słów, 38% z tonu głosu, a