Wspierający kosmos post factum: myślenie magiczne
Luty 2023. Wyprawę w góry podsumowujemy kolacją. Radośnie wysypujemy się z busa przed restauracją w pewnym odległym kraju. Jeden z nas wysypuje się dosłownie. To ja. Lewa stopa ląduje na chodniku zamiast na stopniu, potężnie się wygina i, nauczony doświadczeniem sprzed kilku lat, wiem, co będzie dalej. Strzał ogromnego bólu, szok dla organizmu, który reaguje metodycznym odcinaniem systemów. Postępujące mroczki przed oczami, aż po granicę utraty przytomności. Błagam tylko los, by nie strzeliły więzadła.
Przez mgłę kojarzę, jak ustawiają krzesła w rząd, kładą mnie na nich, uciskają co i gdzie trzeba, by przywrócić przytomność, podają lód i wodę. Zamawiają taksówkę, wiozą do pobliskiej przychodni (zaledwie jedna przecznica, traf nr 1!). Tam, traf nr 2!, zdążyliśmy na ostatnie (!) minuty pobytu hinduskiego lekarza; właśnie wychodził do domu. Zdiagnozował, zapisał lek i tylko za ten lek mnie skasował.
Traf nr 3: jak dobrze, że to stało się przedostatniego dnia wyprawy, a nie pierwszego. Wtedy nie byłoby szczytów, tylko zgrzytanie zębów. No cud, panie!
Wszystkie takie trafy (tutaj aż trzy) jakże często bywają powodem pop-filozoficznych rozważań w soszialu, że „to nie może być przypadek! / kosmos nas wspiera / wszystko jest po coś!”. Może i jestem wyjątkowy (tia, akurat…), wyznaję jednak prostą zasadę wynikającą z myślenia krytycznego zamiast magicznego:
WSZYSTKO W KOSMOSIE MA PRZYCZYNĘ, MAŁO CO MA CEL
Przyczyna zdarzenia, a jego celowość, to nie to samo.
Lepiej nie popadać w magię sprzyjającego akurat nam kosmosu i magicznego doszukiwania się celu czyniącego z nas bohatera wysiłków tegoż kosmosu. No bo jak wtedy wytłumaczyć przypadek sprzed kilku lat, gdy zerwałem więzadła w prawej stopie, co zaorało mi życie na ponad pół roku?
Ktoś ocalał z katastrofy: cud i znak! A że stu innych w niej zginęło: oj tam, oj tam… Myślenie magiczne w pigułce.
Zapraszam też do lektury artykułu o tym jak Astrolog i Astronom w jednym stali domku (LINK).
Powiązane wpisy
Smakowite cytaty bez komentarza cz.5 Le Bon
Pierwotnie przeczytałem „Psychologię tłumu” Le Bona. Byłem zaskoczony celnością i aktualnością wielu spostrzeżeń autora choć od jej publikacji minęło ponad 120 lat. Na tyle zbudował mnie jego tok myślenia i
Dlaczego „Wiesz, kim jestem!” jest książką wyjątkową?
KSIĄŻKĘ MOŻESZ ZAKUPIĆ TUTAJ (LINK) Są trzy tego powody, śmiem twierdzić: opisuje PEŁNY SYSTEM komunikacji z rynkiem pracy, a przedstawione zasady można przenieść na docieranie do dowolnych ludzi/grup istotnych z
Kolejna nudna książka spoza nurtu „rozwojowców”
Wszystkim miłośnikom skoków kwantowych i twierdzeń w stylu „Jak dowodzi fizyka kwantowa… [tutaj wpisujemy cokolwiek nam się wydaje i fajnie brzmi]” serdecznie polecam. Może choć czasem wstrzymają dłonie zanim zaczną