Luddyzm XXI w., czyli AI zabierze wszystkim pracę

Luddyzm XXI w., czyli AI zabierze wszystkim pracę

1. „Innowacje mogą tylko ulżyć ludziom […] Praca zawsze się znajdzie, choć konieczne może być uczenie się nowych, nieznanych zawodów”.

Te słowa napisał Gottfried Wilhelm Leibniz w liście z… 1699 roku. Ludzi było wtedy około 600 milionów. Teraz mamy 8 miliardów i radykalnie jakoś gorzej nie jest. Niszczone wtedy młockarnie, później maszyny tkackie (luddyzm) i parowe dzisiaj nikomu nie przeszkadzają. Ale AI to już zabierze wszystko i wymorduje jeszcze, jak głoszą wieszcze.

2. W XVIIw. nie przyjęła się zbudowana przez Pascala maszyna licząca, bo ludzie z ołówkami byli tańsi. W latach 60/70. XXw. przez świat przetoczyła się panika, że komputery, a nawet kalkulatory, odbiorą masowo pracę. Dzisiaj w kieszeni nosimy lepszy komputer od tego, który wysłał ludzi na Księżyc i nikomu to nie przeszkadza. Ale AI zabierze nam wszystko.

3. Koparka obiektywnie i mierzalnie zabiera ludziom pracę. Zamiast kilkudziesięciu z łopatami mamy jednego operatora. Nikomu to jednak nie przeszkadza. Koparka, kombajn, kalkulator i komputer istnieją dla nas „od zawsze”, są oswojone i są przez to już ok. Ale AI zabierze nam wszystko. Choć koparka zabrała naprawdę, a o AI to na razie tylko dywagacje.

4. Kupisz masło za 2,99 (Biedronka, 21.04.2023) czy za 10,99 bo będzie zrobione ręcznie od podstaw przez trzy rodziny rolnicze? Kupisz szklanki za x, czy takie same za 3x ale wydmuchane przez ludzi, do tego krzywe trochę? Masowo chcemy więcej i taniej i to my wymuszamy automatyzację. My jako konsumenci. Ci sami konsumenci, którzy po powrocie z polowania w Biedronce na „takie samo, ale tańsze” zasiadają przed komputerem i wieszczą, że automatyzacja i AI zabiorą wszystkim pracę.

WNIOSKI:

– wszystko już było; luddyzm też; to kolejna pętla znanych procesów; obserwujemy to od ponad 300 lat,

– kto „walczy” z AI, niech zacznie od wyrzucenia koparki, smartfona, komputera i niech kupuje tylko drogie rękodzieła, od żywności po wyposażenie domu. No i najlepiej niech zrezygnuje z wszystkiego w swoim otoczeniu, czego nie zrobi sam z drzewa lub gliny. Bo rower wcale nie jest ekologiczny, skoro jego wyprodukowanie napędza machinę automatyzacji,

– zabierającego i mordującego AI jeszcze nikt na oczy nie widział, ale wieszczy się o tym radośnie. AI to ani Terminator, ani Zbawiciel. Jak zawsze.

Zapraszam też do innych artykułów o relacjach człowiek-AI:

„Człowiek i sztuczna inteligencja, AI; symbioza” (LINK)

„Społeczne ryzyka sztucznej inteligencji” (LINK)

„Czy robot ma empatię?” (LINK)

„Humanizować AI, czy dehumanizować człowieka?” (LINK)

Ilustracja artykułu nieprzypadkowa.

Previous Dlaczego apel Muska, Wozniaka itd. to pusty gest
Next Skąd Musk ma pieniądze, czyli kto kupi sobie Teslę?

Powiązane wpisy

Autorefleksja

No i balonik pękł, czyli Frankl i poszukiwanie sensu

Wreszcie przeczytałem „Człowiek w poszukiwaniu sensu” Viktora E. Frankla. Wreszcie, bo od lat słyszę praktycznie same zachwyty nad książką. Warto było poczekać choćby z tego powodu, że trafiło mi się

Autorefleksja

Wartości, czyli tam i z powrotem…

To dla wielu z nas najtrudniejszy element układanki Ciało / Umysł / Duch. W przypadku dwóch pierwszych dało się je sprawnie i dosyć szybko sprowadzić do prostszych uchwytnych pytań, a

Autorefleksja

To był jeden z najszczęśliwszych dni

Nie wtedy, gdy zdobyliśmy szczyt. Następny, pierwszy dzień schodzenia i powrotu do cywilizacji. Odizolowałem się od grupy przez słuchawki, wybrałem muzykę, która rezonowała ze mną bardzo mocno (kluczem był przedrostek