Czytam mniej niż wszyscy, dramat…
Popadam w depresję. Moja wiara w siebie gaśnie niczym płomień świecy w przeciągu. Regularnie ludzie w sieci szczycą się, że przeczytali kwintylion książek w roku, co daje od jednej do dwunastu dziennie, czy jakoś tak. A ja, szaraczek, czytam rocznie maks. 20+ książek. Przyczyny są proste:
– czytane przeze mnie książki są bardzo często grube i długie
– książki te są pisane zwykle przez badaczy, myślicieli, a u tych gęstość myśli i mięsa per strona jest bardzo wysoka
– konsolidowanie takich treści wymaga… regularnego odkładania książki i myślenia o tym, co się przeczytało
– z założenia nie dotykam rozwojowego fast-foodu, choć tutaj najlepiej trzaska się rekordy czytelnictwa (czyta się sprawnie, myśleć za dużo nie każą, po połknięciu jednej brzuch i tak pusty, więc gotów na następną).
O tym, jakie znaczenie ma dla mnie osoba autora i jak bardzo mi się to statystycznie sprawdza i przydaje, pisałem TUTAJ (LINK).
Z kolei tym, czym się różni pseudorozwojowy fastfood od książek niosących długoterminową wartość, zająłem się TUTAJ (LINK).
Gdyby „konkursy” odbywały się na liczbę przeczytanych znaków (bez spacji :-), miałbym może jakieś szanse, by znaleźć się w środku stawki ścigantów pożerających książki. Ale na sztuki, to szary koniec jest mój. Piszę to jako obserwator, bo już od dawna z nikim, poza samym sobą, na nic się nie ścigam.
A Ty? Masz jakiś swój pomysł na czytanie, czy też łapczywy chaos tego, co akurat wpadnie, ktoś poleci, modne jest i mówią o tym albo ma na okładce, że to bestkalafior czegoś, a autor to jeden z największych myślicieli trzeciego decylu piątego miesiąca drugiego dziesięciolecia XXI wieku w Boston, North-East Texas?
PS pierwszy kwartał tego roku okazuje się na razie wyjątkowy, skończy się siedemnastoma książkami (patrz foto, jest tam wyjątek!). Ale spoko spoko, właśnie wchodzę w kilka po 750…1200 stron i amba.
Powiązane wpisy
Piramidy, czyli pycha faraonów i konsultantów
Czego wyrazem są piramidy faraonów? Jak wspomniałem w tytule – pychy. Jestem tak potężny i tak ważny dla świata i bogów, że narzucę siebie temu światu i bogom na zawsze.
Czy Sztuczna Inteligencja jest inteligentna?
A może AI to jednak (na razie) po prostu chwytliwa nazwa handlowa? Na tak postawione pytania jest tylko jedna prawidłowa odpowiedź. Tak, tylko jedna. A brzmi ona… …”Zdefiniuj pojęcie inteligencji
Kwarantanna – zestaw racjonalisty
Pierwsza część Zestawu Racjonalisty cieszyła się dużą poczytnością (LINK). Był to zestaw podstawowych pytań, które warto sobie zadać. By zracjonalizować swoje myśli i ogląd otoczenia. By nazwać i ocenić obawy.