Skąd Musk ma pieniądze, czyli kto kupi sobie Teslę?
Załóżmy, że spełnią się przepowiednie: Musk dzięki AI zautomatyzuje w 100% fabryki Tesli. Co więcej, inne firmy zrobią to samo i dzięki AI wyeliminują z pracy ludzi. Miliardy bezrobotnych. Pytanie: komu wtedy Musk sprzeda swoje auta, jeśli bezrobotni ludzie nie będą mieli na nie pieniędzy? To samo z telewizorami, lodówkami, usługami itd.
Załóżmy, że spełnią się przepowiednie: Musk dzięki AI zautomatyzuje w 100% fabryki SpaceX. Pytanie: skąd rząd USA weźmie pieniądze na dalsze finansowanie SpaceX, skoro bezrobotni nie będą płacić podatków, bo z czego? Podatki ściągane od firm? No ale wtedy patrz akapit pierwszy. W łańcuchu pokarmowym musi wystąpić konsument, a ten bezrobotny nie ma pieniędzy.
Sytuacja na końcu procesu ww. „pełnej automatyzacji” robi się jakby absurdalna. Więc albo lud (my wszyscy) w trakcie tego procesu pogoni rządy i „musków” widłami zanim to i tak samo upadnie, bo musi, albo i rządy, i „muski” tego świata znajdą sposób na utrzymanie konsumentów (nas wszystkich) w ekonomicznym łańcuchu pokarmowym. Zerodniowy tydzień pracy na końcu?
O co więc grają „muski” tego świata rozwijając AI? O to, żeby być wśród pierwszych automatyzujących, bo wtedy zdążą zgarnąć wygraną realizując za pieniądze obywatela jego marzenie posiadania Tesli. Peleton automatyzujących już takiego benefitu mieć nie będzie.
Zapraszam też do innych artykułów o relacjach człowiek-AI:
„Luddyzm XXIw., czyli AI zabierze wszystkim pracę” (LINK)
„Człowiek i sztuczna inteligencja, AI; symbioza” (LINK)
„Społeczne ryzyka sztucznej inteligencji” (LINK)
„Czy robot ma empatię?” (LINK)
„Humanizować AI, czy dehumanizować człowieka?” (LINK)
Powiązane wpisy
Genowo kulturowe rozważania trzy
Zdarzenie prawdziwe, sprzed miesiąca. Idziemy małą grupą przez górskie pustkowia gdzieś daleko, w kraju, którego 90% leży powyżej tysiąca metrów. W czwartej godzinie marszu zza pobliskiego wzgórza wyłania się obca
Policjanci jak rycerze. Prawdziwi, nie z legend
Rycerze Historie o rycerzach chyba wszyscy znamy. Dzielni, szlachetni, gotowi do poświęceń, wyszkoleni. Mieli nawet swój kodeks z kluczowymi powinnościami. Wierność, pobożność, męstwo, roztropność, dworność, hojność, uczciwość, szacunek dla innych.
Opcja zero: wyrzuć balast zamiast go szlifować
Regularnie zastanawiamy się nad bardzo ważną kwestią: mam do diabła i trochę obowiązków, jak tym zarządzić, by mieć czas na najważniejsze rzeczy w pracy i jeszcze życie poza nią? Jak