Wzmocnienie pozytywne
Ubiegłe stulecie. Młody podchorąży jest na pierwszej praktyce w prawdziwym wojsku. Pośród innych obowiązków przypada mu też „Służba”, czyli 24h dyżuru i pilnowania bieżących spraw kompanii. Pasek na brodzie, latanie jak kot z pęcherzem za wszystkim, co potrzebne przełożonym. Miało się wtedy pomocnika, żołnierza służby zasadniczej. Podchorążemu przypadł w udziale jeden z tych gniewnych i jakby mniej szanujących dyscyplinę.
Teren kompanii był, hmm…, lekko zapuszczony, więc oprócz ww. latania, żołnierz dostał zadania przywracające blask oknom. Szczęśliwy nie był, bo przecież na ochotnika się nie zgłaszał. Ani do wojska, ani do tej roboty. Potraktował to też jako zemstę/karę/spisek za swoje wcześniejsze wyskoki (co akurat prawdą nie było, ale miał prawo myśleć, co chciał).
Zrobił kawał dobrej roboty. Blask oknom przywrócił. Szczęśliwy nie był nadal, co wyrażał wzrokiem, postawą i pomrukami. Wtedy młody podchorąży powiedział coś takiego:
„W uznaniu ciężkiej i wzorowej służby wystąpię do dowódcy kompanii o urlop nagrodowy”.
Wzrok żołnierza (któremu właśnie runęła teoria świata) i jego dalsza postawa sprawiły, że młody podchorąży zrozumiał fundamentalną zasadę w kierowaniu ludźmi:
- chwal i nagradzaj, do tego konkretnie mówiąc, za co. Skuteczniejsze niż groźba kary.
Powiązane wpisy
Delegowanie to nie magia. Zadaj dwa pytania
Mało który szef nie narzeka, jaki jest zajęty i ile ma rzeczy do zrobienia. Co gorsza, sam podkreśla, że to stan permanentny. Stan, w którym ciągle goni zaległości, jest zapędzony
4-dniowy tydzień pracy, ile jeszcze dywagacji?
Chcesz być rozliczany za godziny, czy za realizację zadań? – większość z nas zapewne odpowie, że za to drugie. Domyślnie uważając, że to oznacza samodzielność sposobu realizacji zadań. Co ma
#kawkazdudkiem Lungo nie przeszła do historii, ona się w niej zapisała
Aula wypełniona po ostatnie rzędy, czworo prelegentów, dla każdego około godziny łącznie z dyskusją, spontaniczne i zaangażowane pytania i uwagi z sali, której dojrzałość wyrażała się nie tylko latami doświadczeń,