Dlaczego szefowie są tacy słabi? Złe pytanie!

Dlaczego szefowie są tacy słabi? Złe pytanie!

Przez media regularnie przetaczają się wyniki ankiet (bo nie badań) alarmujących, że xx% pracowników uważa, że szefowie są bardzo słabi, wręcz źli. Owe xx, to już duże dziesiątki są. No i rozpisują się mniej lub bardziej uczeni, z czego to wynika i jak ci szefowie mogliby stać się lepsi gdyby tylko, dranie, chcieli.

Tymczasem są przynajmniej dwa powody, by uznać tytułowe pytanie za po prostu fałszywe.

Po pierwsze, szefowie nie są osobną kastą, z której są przysyłani do nas, „zwykłych” ludzi. Nie pojawiają się też z Księżyca. To MY zostajemy szefami, bo większość z tych szefów była kiedyś tam, gdzie owi ankietowani. Szef, to Ty i ja, tylko po awansie. Tym samym prawidłowe pytanie powinno brzmieć tak:

DLACZEGO STAJEMY SIĘ TAK SŁABYMI SZEFAMI?

(o ile to zachodzi).

Takie pytanie ma sens, choć, przyznaję, jest znacznie mniej seksy. No bo jak to, już nie my (dobrzy) i oni (źli), tylko po prostu my? Do kitu, prawda? Tak by sobie człowiek ponarzekał, ale żeby na siebie…

Po drugie, szefowie mają szefów, a oni swoich itd. Którzy to są ci źli? Wszyscy szefowie niezależnie od miejsca w hierarchii? Czy może ci na samej górze (choć góra górze nierówna, bo firmy tak różnej wielkości)? Czy też „tylko” ci na samym dole, czyli pierwsza linia?

Kluczowe pytanie, na które nie widuję odpowiedzi w tychże ankietach. To bardzo ważne pytanie, bo różne odpowiedzi przynoszą bardzo różne konsekwencje. Szczególnie w obszarze poszukiwania wyjaśnienia, kiedy i w jaki sposób dobry (?) specjalista/szef staje się złym (?) szefem…

Previous Wielka Rezygnacja, czyli Hekatomba Kartofli
Next Mądrzy inaczej: czołgi kupujemy jak resoraki

Powiązane wpisy

Przywództwo

Jadą na Ciebie Tygrysy. Co robisz?

Historia prawdziwa. Dwa rodzaje refleksji: ogólna oraz indywidualna. Studiowałem w latach 80. w Wojskowej Akademii Technicznej. Zdarzali się jeszcze wtedy wykładowcy walczący jako młodzi mężczyźni podczas II Wojny Światowej. Świetni

Przywództwo

Przywództwo Batmana? Pozwól ludziom się wywracać

Teza Oto dosyć powszechna sytuacja we wszystkich firmach. Jest robota do zrobienia, są cele, są terminy. Jednemu z Twoich ludzi coś nie wychodzi. Cel lub termin zagrożony. Co robisz? No

Przywództwo

Priorytetyzacja zadań? Zrób im wyścig australijski

Jednym z najczęściej sygnalizowanych problemów jest priorytetyzacja zadań i umiejętność skupienia się na tych najważniejszych. Kluczem jest to pierwsze, bo gdy tego nie zrobimy, nie wiemy, na czym się skupić.