Albo VUCA, albo CZARNY ŁABĘDŹ. Oba na raz?!?
Zdecydujcie się: CZARNY ŁABĘDŹ czy VUCA?!
Bo oba na raz się nie da… Apel kieruje do wielu konsultantów. Takich, co to żyją bieżącymi modami. Co kto gdzieś nie wymyśli, to natychmiast podchwytują i katują wszystkie konferencje i szkolenia na jedno kopyto. Aż chwycą następną modę i podepną się pod kolejnego modnego guru ze świata.
Teraz oto pojawia się zabawny paradoks. Nauczają ludzie na temat „dzisiaj VUCA i wszystko jest inaczej” (mimo, że w ostatnich przynajmniej 150 latach dotyczy to KAŻDEGO pokolenia). Teraz mamy epidemię i nagle, często ci sami ludzie (!), zaczynają jak najęci przypominać koncept Czarnego Łabędzia (czyli wydarzenia nieoczekiwanego).
Zaraz zaraz! Jeśli VUCA, to zdarzenia nieoczekiwane są… permanentnym stanem. Więc skończcie popisy o łabędziach. A jeżeli mówicie, drodzy mówcy konferencyjni, o łabędziach, to wyrzucacie na śmietnik całą tę vukę… :-). No zdecydujcie się… Oba na raz się wykluczają.
Chociaż… jestem spokojny, że wszystko da się „wytłumaczyć”.
Powiązane wpisy
Nie „motywuj”, szanuj. Jak? Choćby tak
O pułapkach pompowania i maksymalizowania zaangażowania pracowników już pisałem. Zwracałem uwagę, jak szkodliwe mogą to być działania i przeciwskuteczne, jeśli koncentrują się tylko na „Jedź szybciej! Możesz jechać szybciej! Wszystko
Trzy fazy rozwoju pracownika: aż po partnerstwo
Nietzsche napisał „Źle odpłacamy nauczycielowi, jeśli ciągle pozostajemy zaledwie uczniami”. To myśl zwracająca się do ucznia. Bardzo dobra. Zainspirowała mnie, by na potrzeby niniejszego artykułu zwrócić się w identyczny sposób
Jak mierzyć czas vs skuteczność? Cykl biznesowy
Jak mierzyć czas w działalności biznesowej? Zdawałoby się oczywiste pytanie, wręcz trywialne. Przecież wiemy, jak się mierzy czas. Godzinami, dniami, kwartałami, latami. Tak, to dobre i przydatne miary z racji