Brutalny pokaz, czym jest siła woli
Zastanawiasz się, czym jest siła woli i czy ją masz? To nie muszą być od razu rzeczy wielkie.
Kilka lat temu doszedłem do wniosku, że słodzenie kawy i herbaty jest jakby bez sensu, bo zabija prawdziwy smak tych napojów, a korzyść żadna. Efekt? Odstawiłem słodzenie z dnia na dzień, ot, tak, na pstryk. I jest ok
.Kiedyś w lodówce zawsze było kilka piw w zapasie, który to zapas systematycznie rolował (czytaj: wypijałem je systematycznie). Pomyślałem sobie, by zrobić z dobrych piw jednak rzadszą a większą przyjemność. Zrobiłem to z dnia na dzień, a i półka w lodówce przydaje się teraz na inne rzeczy.
Krówkowa firmy Wawel, to moja namiętność… O tyle bezpieczna, że ile bym jej nie zeżarł, to nie tyję ani grama (chyba muszę zacząć zarabiać miliony na dietetyce, drogie Panie). Uznałem jednak, że za mocno wszedłem właśnie w fazę „zeżarł” (aż po tabliczka na raz), więc identyczna decyzja jw. Z dnia na dzień odstawiona. Na próbę.
Cześć, nazywam się Darek. Nie żrę Krówkowej już ósmy dzień….
A TY CZYM SIE POCHWALISZ, OBYWATELU?! Czym przejawia się na co dzień Twoja siła woli?
Powiązane wpisy
Przyczyna vs cel. A tylko w góry poszedłem…
Poszedłem w góry. Cel: przełęcz Zawrat i Orla Perć. Na trasie zaczęło padać. Już na podejściu, daleko od celu. Rozejście się szlaków było miejscem podjęcia decyzji: Zawrat czy wariant bezpieczniejszy.
Inspiracja, czyli gdzie i jak jej szukać?
Natrafiłem ostatnio na nowy post pani Anny Tkaczyk. Jesteśmy połączeni przez LI, cenię jej przemyślenia, więc bez ryzyka utraty czasu zagłębiłem się w ciekawej lekturze. Poza tematem głównym pojawił się
Tyle tych książek, a oni wciąż piszą nowe!
„Książki współczesne przeważnie wyglądają tak, jakby je napisano w ciągu jednego dnia przy pomocy książek przeczytanych dnia poprzedniego”. Pani Agnieszka Jucewicz, zapytana podczas niedawnej hashtag#kawkazdudkiemlungo o kondycję współczesnego rynku wydawniczego