Smakowite cytaty bez komentarza cz. 1 Hayek

Smakowite cytaty bez komentarza cz. 1 Hayek

Friedrich August von Hayek, „Droga do zniewolenia”, 1944

„Socjalistom wszystkich partii”

– opinia publiczna jest w zatrważającym stopniu kształtowana przez amatorów i dziwaków, ludzi pragnących przy tej okazji upiec własną pieczeń albo sprzedać cudowny lek na wszystko

– stwierdzenie przejmowane przez jednego autora od drugiego, w końcu przez samo powtarzanie zostaje zaakceptowane jako ustalony fakt

– to, co zostało osiągnięte, zaczęto uważać za pewne i niezniszczalne, uzyskane raz na zawsze […] przestano uznawać za rezultat polityki opartej na wolności

– w przesadnie optymistycznym przekonaniu, że w rzeczywistości nie ma już problemu ekonomicznego, utwierdziło ludzi nieodpowiedzialne rozprawianie o „potencjalnej obfitości”

– nasze pokolenie wyróżnia nie tyle pogarda dla materialnego dobrobytu czy też słabsze pragnienie osiągnięcia go, ale wręcz przeciwnie, odmowa uznania jakichkolwiek przeszkód, jakiegokolwiek konfliktu z innymi celami, które mogłyby utrudnić spełnienie jego własnych pragnień.

– w żadnym systemie, który dałby się racjonalnie obronić, nie powstanie taka sytuacja, by państwo po prostu nic nie robiło. Efektywny system konkurencji wymaga rozumnie zaprojektowanych i ustawicznie dostosowywanych do warunków ram prawnych

– różnica między tymi dwoma rodzajami reguł [gospodarka konkurencyjna i planowanie centralne] jest taka sama, jak między ustanowieniem prawa drogowego, jak w kodeksie drogowym, a wydawaniem ludziom poleceń, dokąd mają jechać

– decentralizacja staje się nakazem tylko dlatego, że czynniki, które trzeba brać pod uwagę są tak liczne, iż niemożliwe jest osiągnięcie syntetycznego poglądu na ich temat

– to nie pochodzenie władzy, ale jej ograniczenie chroni przed jej arbitralnością. Demokratyczna kontrola może nie dopuścić, by władza stała się arbitralna, ale nie chroni przed tym jedynie przez fakt swego istnienia

– socjaliści (i naziści) zawsze protestowali przeciw „jedynie” formalnej sprawiedliwości, zawsze sprzeciwiali się prawu, które nie określało jak zamożni powinni być poszczególni ludzie i zawsze żądali „socjalizacji prawa”, atakowali niezawisłość sędziów

– w konkurencji okazja i szczęście są równie ważnymi czynnikami determinującymi losy poszczególnych ludzi, jak umiejętności i zdolność przewidywania

– któż zaś zaprzeczy, że świat, w którym bogaci mają władzę jest mimo wszystko lepszy od świata, gdzie wyłącznie ci, którzy są u władzy, mogą zdobyć bogactwo?

– skoro państwo przyjmie na siebie zadanie planowania całości życia gospodarczego […] wyłącznie siła przymusu państwa będzie decydowała o tym, kto i co ma posiadać [i wtedy] jedynym rodzajem władania, jaki warto osiągnąć, będzie udział w sprawowaniu tej kierowniczej władzy

– jedyną alternatywą wobec powrotu do konkurencji jest kontrola monopoli przez państwo. Jeśli kontrola ta ma być efektywna, musi stopniowo stawać się coraz pełniejsza i bardziej szczegółowa

– w społeczeństwie planowym problem nie polega już więcej na tym, w jakiej kwestii panuje zgoda wśród większości ludzi, ale jaka jest największa pojedyncza grupa, której członkowie są wystarczająco zgodni między sobą, by umożliwić jednolite pokierowanie wszystkimi sprawami

– jak można – w przypadku gdy nie ma grupy wystarczająco silnej, by zdołała narzucić swoje poglądy – stworzyć ją:

a) pragnąc znaleźć wysoki stopień uniformizacji i podobieństwa poglądów, musimy zejść w rejony niższych standardów moralnych i intelektualnych. Jeśli potrzebna jest liczna grupa, wystarczająco silna, by narzucić reszcie swoje poglądy na wartości życiowe, nigdy nie będą stanowili jej ci o wysoce zróżnicowanych i wyrafinowanych gustach, lecz ci, którzy tworzą „masę”, najmniej oryginalni i niezależni, zdolni przedłożyć wagę swej liczebności ponad swe indywidualne ideały […]

b) dyktator będzie w stanie zdobyć poparcie także wszystkich uległych i naiwnych, którzy nie mają własnych zdecydowanych przekonań, ale skłonni są przyjąć gotowy system wartości, jeśli tylko wbija im się go do głowy wystarczająco często i dobitnie […]

c) ludziom łatwiej jest zgodzić się na program negatywny – nienawiść wobec wroga, zazdrość wobec tych, którym jest lepiej […]. Opozycja między „my” i „oni”, wspólna walka przeciwko tym na zewnątrz grupy, wydaje się istotnym składnikiem każdej doktryny, która ma mocno związać grupę. Wróg, czy będzie on wewnętrzny, jak „Żyd” lub „kułak”, czy też zewnętrzny, wydaje się niezbędnym rekwizytem w arsenale totalitarnego przywódcy

– działanie w imieniu grupy zdaje się uwalniać ludzi od wielu nakazów moralnych, które kontrolują ich zachowanie jako jednostek wewnątrz grupy

– tam, gdzie istnieje jeden wspólny i dominujący ponad wszystkim cel, nie ma miejsca dla ogólnych zasad czy moralności. […] Zasada „cel uświęca środki” jest uważana w etyce indywidualistycznej za zaprzeczenie wszelkiej moralności. W etyce kolektywistycznej staje się ona z konieczności zasadą naczelną. Nie istnieje dosłownie nic, czego nie wolno uczynić konsekwentnemu kolektywiście, jeśli służy to „dobru ogółu” [przez tegoż kolektywistę definiowanemu]

– cały aparat upowszechniania wiedzy – szkoła, prasa, radio i film – będzie używany wyłącznie do szerzenia takich poglądów, które bez względu na to, czy są prawdziwe, czy fałszywe, wzmocnią wiarę w słuszność decyzji podjętych przez władzę

– nawet gdyby koleje, transport lotniczy i drogowy lub dostarczanie gazu i elektryczności nieuchronnie stały się monopolami, to konsument ma niewątpliwie silniejszą pozycję, dopóki pozostają one oddzielnymi monopolami niż wówczas, gdy są „koordynowane” przez jakieś centrum kontroli.

Cytaty za wydaniem szóstym, Kraków 2019, ARCANA sp. z o.o.

PS Długo się zastanawiałem, jak pomóc sobie zapamiętywać kluczowe myśli z czytanych książek. Zaznaczanie ich w tekście to krok pierwszy, ale średnio skuteczny. Trzeba pamiętać, gdzie co było i od nowa kartkować. Wymyśliłem więc sposób, który może być przydatny także Tobie. Postanowiłem je systematycznie spisywać. Myśli z każdej książki tworzą osobną część, która będzie także osobnym postem na moim blogu. Zawsze w dziale Autorefleksja. Dzięki temu także Ty możesz je łatwo odnaleźć. W natłoku informacji może to być przydatny zaczyn do rozmów oraz decyzji, czy zechcesz daną książkę przeczytać.

Kryteria wybierania przeze mnie myśli autorów są różne. Od czysto merytorycznych (subiektywnie) i dających do myślenia, przez charakterystyczne dla danych czasów lub konceptów, po zabawne i świadczące o lotności umysłu autora lub przeciwnie, jego ograniczeniach. Z takich kryteriów wynika też, że nie muszę się z daną myślą zgadzać, by uznać ją za godną uwiecznienia.

Powtarzającym się wątkiem będzie też zwracanie uwagi (niejednokrotnie w zachwycie) od jak dawna toczy się mądre rozważania na tematy, które dzisiaj przez tak wielu uznawane są za absolutnie nowe. Czyli jak często… wymyślamy rower od nowa. Do tego kiepski. To dla mnie fascynująca kwestia toteż zawsze dodam, z którego wieku i roku książka pochodzi.

Previous Niedoszłego klienta historia prawdziwa
Next Co wynika z podsumowania roku na LinkedIn?

Powiązane wpisy

Autorefleksja

Gdzie jest autorefleksja? Wszędzie!

Moją najnowszą książkę o komunikacji możesz obejrzeć i kupić TUTAJ (LINK) Cokolwiek robimy, to ciągle my. Bardzo więc możliwe, że ujawnią się tam istotne cechy naszego charakteru. Po tysiącach godzin

Autorefleksja

Ciekawostka psychologiczna: lew czy owca?

Drugi rok przyglądam się fejsbukowi, a linkedinowi już nawet nie liczę. Jedną z kilku rzeczy, która mnie fascynuje jest przyrównywanie się do zwierząt i ilustrowanie tego dobranymi zdjęciami. Czasem dla

Autorefleksja

Strefa śmierci, nasz chleb codzienny…

Pisząc strefa śmierci mam na myśli tę mieszczącą się w wysokich górach. W skrócie: jest to przestrzeń powyżej około 8000 metrów. Skąd taka nazwa? Wbrew intuicji wielu z nas, nie