Euklides, pogromca GenZ!
Wiele się dzisiaj pisze, jak „należy” komunikować z GenZ. Że krótko, prosto, najlepiej kilka zdań, bo tracą skupienie, a najlepiej w formie streszczenia streszczeń, bo i tak do chata wrzucą, żeby im to streszczenie streścił.
No i jak tu nie przypomnieć słynnego dialogu między królem Ptolemeuszem i Euklidesem. Gdy ten drugi tłumaczył założenia geometrii, król zapytał, czy nie może mu tego zrobić jakoś krócej i prościej. Odpowiedź Euklidesa przeszła do historii:
„Nie ma królewskiej drogi do geometrii”.
Stąd cudzysłów w słowie „należy” w pierwszym akapicie. Owszem, komunikacja to współpraca i wzajemne dostosowywanie jest kluczem (wzajemne, nie jednostronne!). Jeżeli jednak ktoś chce być w czymś dobry na poziomie profesjonalnym, to streszczenia streszczeń, prompty do chata i filmiki z jutuba nie wystarczą. Swoje trzeba odstukać. I wszerz, i w głąb. Tego w trzy minuty nie zrobisz. Wtedy wchodzi do gry długie czytanie, słuchanie, oglądanie, powtarzanie, porównywanie. Trzeba się tego uczyć i praktykować. Chyba że nie chce się mieć żadnych atutów, a pasji i ciekawości też żadnej.
Macie jakieś cudowne rady, jak zostać profesjonalistą bez marszczenia zwojów? Do tego w przerwie między latte a przewijaniem tikitaka? Takie, wiecie, dla króla Ptolemeusza i mitycznego GenZeta (cokolwiek to jest, o ile w ogóle istnieje).
Generacja Z, generacja K, W, Ę czy cokolwiek ludzie wymyślą, są jednak kwestie ponadczasowe, uniwersalne, wspólne od zawsze.
Powiązane wpisy
Inspiracja, czyli gdzie i jak jej szukać?
Natrafiłem ostatnio na nowy post pani Anny Tkaczyk. Jesteśmy połączeni przez LI, cenię jej przemyślenia, więc bez ryzyka utraty czasu zagłębiłem się w ciekawej lekturze. Poza tematem głównym pojawił się
Idealny ja – kwestia egzystencjalna
Czy na zdjęciu jest piękny kwiat? Tak! Czy jest doskonały? Nie! Nie jest idealnie symetryczny, trochę pomarszczony na krawędziach, trochę spalony słońcem… Czy mu to odbiera piękna? Wręcz przeciwnie. Właśnie
AI, czyli strachy na lachy…
Systematycznie jesteśmy straszeni wizjami, jak to AI wykończy ludzkość. Bo np. z soboty na niedzielę uzna, że ludzkość szkodzi planecie, zagraża samej AI, psuje krajobraz, depcze trawniki, cokolwiek. Robią to