Gdzie jest autorefleksja? Wszędzie!

Gdzie jest autorefleksja? Wszędzie!

Moją najnowszą książkę o komunikacji możesz obejrzeć i kupić TUTAJ (LINK)

Cokolwiek robimy, to ciągle my. Bardzo więc możliwe, że ujawnią się tam istotne cechy naszego charakteru. Po tysiącach godzin spędzonych w grach olśniło mnie, że mam tam powtarzalne zachowania. Czy to w sposobie rozwijania cech bohatera, czy to w konkretnych sytuacjach. Co ważniejsze (bo gra to nie życie), znajduje to odzwierciedlenie i w ankietach osobowościowych, i w tzw. realu (to decyduje).

WNIOSEK: obserwuj swoje zachowania wszędzie, także podczas czynności pozornie mniej istotnych. Niosą rzekę informacji na Twój temat.

Przykład 1: po pokonaniu smoka i wyjściu z zamku towarzysz mówi „Idź do wioski; tam jest kowal; on ci powie, co dalej”. Co zrobiłem? Kowal nie zając, więc… w lewo i do lasu po przygody. Do kowala dotarłem po kilku dniach, na swoich warunkach.

Fragment mojej ankiety osobowościowej: „Nie lubi szczegółowych instrukcji”.

Przykład 2: rozwijanie cech bohatera gry; zawsze dominują te cechy: Inteligencja i Charyzma; moje fundamentalne założenie brzmi „Zaczynam od rozmowy”; trzecia cecha na identycznym poziomie, to Siła. Raz, że w okrutnym świecie to warunek przetrwania; dwa, że skoro nie chcesz rozmawiać, to mam inne środki perswazji.

Fragment ankiety osobowościowej: „Może mieć tendencję do szybkiego przechodzenia od przekonywania do rozkazywania”.

Teraz warto wrócić do Wniosku.

PS Stąd popularność tekstów typu „Czego nauczyło mnie chodzenie po górach, taniec, gra w cymbergaja itd.”. Cokolwiek nie robimy, to ciągle my.

Previous Czy mówić, że nie mam pracy? Piętno czy standard?
Next WIESZ, KIM JESTEM! Wstęp do nowej książki

Powiązane wpisy

Autorefleksja

Smakowite cytaty bez komentarza cz.5 Le Bon

Pierwotnie przeczytałem „Psychologię tłumu” Le Bona. Byłem zaskoczony celnością i aktualnością wielu spostrzeżeń autora choć od jej publikacji minęło ponad 120 lat. Na tyle zbudował mnie jego tok myślenia i

Autorefleksja

„Chatowe Post Scriptum, czyli test Milli Vanilli

Linkedinowa dyskusja pod moim postem o firmowaniu własnym nazwiskiem autorstwa dzieł wykonanych przez „Chaty/AI” była dla mnie ciekawa pod szczególnie jednym względem: usłyszeć argumenty osób, dla których to jest ok

Autorefleksja

Morgan Freeman i pierogi, czyli przestań udawać Boga

LinkedIn ma moc broni masowego rażenia. W efekcie wiele informacji wielokrotnie powtarza się przed naszymi oczami, bo dzielą się nimi coraz to kolejni ludzie (nie narzekam oczywiście, bo dzięki temu