Męczę trudnymi pytaniami, czas na radość!

Męczę trudnymi pytaniami, czas na radość!

Radujesz się?

Kluczowe momenty, gdy opada pył bitewny i po 1,5 roku męczenia uczestników MBA-SGH, sami torturowani mówią, że warto było :-). Mój przedmiot to ich, celowo, najdłuższa podróż podczas studiów. Autorefleksji i zarządzania samym sobą w kilka weekendów jeden po drugim się nie nauczymy, stąd te 1,5 roku.

Tym cenniejsza ta informacja zwrotna, że świadomie popełniam „błąd dydaktyczny”: zamiast przypodobać się na pierwszych zajęciach, raczej wbijam w ziemię i na gruzach przekonań i postaw budujemy nowe pałace :-).

A że mój przedmiot to czteroetapowa podróż, na końcu jednak się lubimy :-). Przeważnie, bo ze mnie żadna czekolada, żeby być lubianym przez wszystkich (ubolewam :-).

Radujesz się? (spoko, wiem, że to moja radość, a Ty masz swoje 🙂

Previous Znawcom sztuki zdegenerowanej dedykuję
Next Śladami Lema, czyli o czym wpisu nie będzie

Powiązane wpisy

Kariera

Generacje, Millenialsi i inni, spojrzenie pragmatyczne

Wywiad opublikowany w magazynie REKRUTER, kwiecień (100) 2018, www.magazynrekruter.pl  Dużo mówi się o podziałach pracowników ze względu na pokolenia (X, Y, Z, Millenialsi itd.). Wymienia się cechy charakterystyczne dla każdego z

Kariera

Wielka Rezygnacja, czyli Hekatomba Kartofli

Konsultanci potrzebują chwytliwych haseł ilustrujących problemy potencjalnych klientów. Wtedy łatwiej wytłumaczyć klientom, dlaczego ich potrzebują (konsultantów, nie problemy). Coś jak badacze szukający coraz to nowych schorzeń, by móc później wszystkich

Kariera

Po co komu MBA?

To jedno z częstszych pytań. Wiadomo, inwestycja czasowa i finansowa całkiem duża, więc i o zwrocie z niej warto pomyśleć. Odpowiedzi są dwie: Krótkoterminowo – nie wydarzy się wiele. Za