Czytujesz książki nieoczywiste? Bo ja tak

Czytujesz książki nieoczywiste? Bo ja tak

Książki nieoczywiste tutaj w rozumieniu: wiem z innych opracowań i cytatów, że są raczej kiepskie i nie wniosą wiele, delikatnie mówiąc, a jednak sięgam po nie, inwestując najcenniejszy zasób, czyli czas. Miewasz tak?

Dlaczego to robię? Czasem, bo są to rzeczy popularne, mocno obecne w obiegu myśli, w tym moich rozmówców, więc warto znać je lepiej niż same opracowania.

Czasem, by wyrobić sobie własne zdanie na materiale źródłowym i potraktować jednocześnie jako zaczyn do dalszych przemyśleń. Nie zgadzać się to jedno, a umieć to rzeczowo uzasadnić, drugie.

Czasem, by spojrzeć nawet na przebrzmiałe dzieła w kontekście czasu ich powstania i odniesienia tego do obecnych.

Czasem, bo pisali je mądrzy ludzie (błądzić może każdy), więc i tam można odnaleźć ciekawe myśli. Choć nie zawsze daję radę doczytać je do końca.

Widoczne na zdjęciu książki Coelho są moje i wszystkie przeczytałem. Podobnie z Teozofią pani Blavatsky i wieloma innymi. Za to z popowymi poradnikami „jak żyć i liderować” dałem sobie już spokój.

Czytasz książki w opisany sposób nieoczywiste? Jakie?

PS nie można tutaj też nie nawiązać do wspaniałego eseju Bayarda „Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało?”, link.

(Post całkowicie białkowy, zeroejaja).

Previous Tfurcy linkedinowi, stańcie w prawdzie... (!)
Next "Trochę się boję, ale trzeba pokonywać swój lęk"

Powiązane wpisy

Autorefleksja

H.D. Thoreau, „O obywatelskim nieposłuszeństwie”

To bardziej esej, niż książka. 36 stron, do tego napisanych jakieś ponad 150 lat temu. A weszło do kanonu lektur (niemal) obowiązkowych. Zdecydowanie warto znać, bo to świetna inspiracja do

Autorefleksja

Smakowite cytaty bez komentarza cz.5 Le Bon

Pierwotnie przeczytałem „Psychologię tłumu” Le Bona. Byłem zaskoczony celnością i aktualnością wielu spostrzeżeń autora choć od jej publikacji minęło ponad 120 lat. Na tyle zbudował mnie jego tok myślenia i

Autorefleksja

Dlaczego lubię czytać dawnych autorów?

Lubię czytać autorów, którzy pisywali od kilkuset do kilkudziesięciu lat temu (autorów „niepowieści”). Mam po temu dwie przyczyny. Pierwsza: szukam takich, których można uznawać za proroków. Takich, co to nawet