Śladami Lema, czyli o czym wpisu nie będzie
Moja chata z kraja (nie skraja :-), czyli o czym dzisiaj NIE napiszę posta, jutro za to też nie, a pojutrze to już w ogóle:
– o wspaniałym harcie ducha na korcie pani Mai i o tym, co z tego wynika dla biznesu oraz życia każdego z nas razem i z osobna
– o pomysłach pana Rafała (skądinąd istotnych przecież, też wysyłam paczki) i tym, co oznaczają dla biznesu oraz życia każdego z nas razem i z osobna; no i nie oznaczę p. Rafała w oczekiwaniu, że on i jego sztab to zobaczą, zalajkują, skomentują i będę miał himalajskie zasięgi dzięki podpięciu się 🙂
– o wyższości braku paska i lodów za paski nad pasków brakiem wraz z miażdżąco oczy/otwierającym cta typu „Wolisz szkołę uczącą kreatywności czy mordującą naturalną dziecięcą kreatywność i umiłowanie współpracy?”; także bez wzruszającego story „Nie miałem pasków, a jaki mądry wyrosłem” lub „Miałem paski, teraz biorę leki, daję radę tylko dzięki terapeucie”. Mógłbym ewentualnie cyknąć „Miałem paski i co komu do tego?”, ale też nie napiszę
– o dumie wypełniającej me płuca po zostaniu dyplomowanym absolwentem kursu „AI i co z tego wynika dla biznesu oraz życia każdego z nas razem i z osobna” (pewną przyczyną może być fakt, że nie skończyłem takiego kursu, ale to obchodzi innych tyle samo, co gdybym skończył)
– o tym, co możemy wziąć za wzór z wilka, słonia, czy żyrafy. Choćby dlatego, że dla mnie wzorcem, z którego czerpię nauki przywódcze i timłerkowe jest od zawsze Złodziejaszek Rypidełko (jest takie zwierzę, sobie sprawdź)
– o dopiero co wynalezionym trendzie Silecingu, Quittingu, Flatteringu, Brambingu, Derekrutingu, Angażingu, Pałąwłebingu i podobnych „Wciąż mnie o to pytacie, więc włożę kij w mrowisko”.
Pora na cta: a o czym TY nie napisałeś/aś dzisiaj posta, choć powinieneś/aś, bo „wszyscy” o tym piszą?? Dawaj :-).
Powiązane wpisy
Budzisz się rano i… nagle jesteś w filmie…
Niedawno to przeżyłem. Budzę się, zaglądam na LI, a tam info od znajomego „Darek, ale ty w filmiku na LI występujesz!” i link dostałem. Hmm… pamięć zawodzi, ale nie aż
Chcesz dobrze pisać? To czytaj! Tylko co…?
Lawinowo przyrasta liczba osób piszących „własnym i niepowtarzalnym” stylem generowanym na jedno kopyto przez AI. Wykrzykują seryjnie te pojedyncze zdania oddzielane spacjami, żeby krzyk był wyraźniejszy. Językowo to zwykle nędza
CV jak horoskop, czyli efekt Barnuma
Czy wiecie kim był Phineas Taylor Barnum? Uwielbiam zadawać to pytanie, bo wiem, że słuchacze najprawdopodobniej nie wiedzą i zapada cisza… (tylko jeden kiedyś wiedział, ale pochodził z USA, więc