LinkedIn fejsbuczeje? Co Ty wiesz o fejsie…

LinkedIn fejsbuczeje? Co Ty wiesz o fejsie…

Co i rusz trafia się w linkedinowych dyskusjach tytułowa teza o fejsbuczeniu Linkedina. No i nie jest to komplement, a raczej głos zawodzący, że „Nie o takiego Linkedina walczyliśmy!”. Czy jednak LI zbliża się do FB…?

Owszem, Linkedin zmienia się. Owszem, sam też zauważam ogromny przyrost treści miałkich, przeciętnych, tchnących oczywistymi oczywistościami i radosnymi okrzykami odkrycia, że się mówi prozą, o czym nikt wcześniej oczywiście nie miał pojęcia, ale dzięki „temu memu postowi” świat się dowie i już nigdy nie będzie taki sam.

Jednak wygłaszając tezę o fejsbuczeniu nie bierzemy pod uwagę bardzo istotnej kwestii: FB też nie stoi w miejscu! Tamtejsi twórcy nie zasypiają gruszek w popiele i, żeby przetrwać i zdobyć uwagę, przekraczają kolejne horyzonty bezsensu.

LI może i goni FB, ale tamci fantastycznie uciekają (czasem to ci sami, co tutaj, ale w innym kapeluszu). LI może i jest coraz bardziej zasypywany trocinami, ale FB fantastycznie to nadrabia tonażem bzdur. To ja wciąż wolę te trociny niż tamte bzdury.

Szanuj Linkedina swego, bo możesz mieć gorszego :-).

Dodaję kilka zdjęć z FB dla ilustracji, o czym piszę… Myślokształty i brak zwrotu kosztów za niedziałające rytuały podobają mi się najbardziej.

??????????

Previous Zmiana kultury na rozkaz? Od poniedziałku rano...
Next Zawody zakazane dla AI? Jakże oderwane od realiów...

Powiązane wpisy

Komunikacja

Nie zaśmiecaj LinkedIn, cz.3. O czym pisać?

Pytanie tytułowe systematycznie powraca i odnosi się do wszystkich kluczowych portali, jak: LinkedIn (jestem od dawna), Facebook (jestem od niedawna), Instagram i inne (nie ma mnie, ale czytam o nich).

Komunikacja

Jak publikować w sieci? Teoria Grilla

Cz.1 Teoria Grilla Grillowanie ma dwie fazy. Rozpalanie i podtrzymywanie. W pierwszej musisz zgromadzić sprzęt  i podpałkę. Wymaga przygotowań. Pojawia się ogień, o który trzeba dbać. Dużo intensywnej pracy. Gdy

Komunikacja

Ktoś wrzuca link u Ciebie, co robisz?

Publikujesz artykuł lub post. Ludzie komentują. Któryś z nich w komentarzu dodaje link do swojej lub innej publikacji. Co robisz? To stały temat rozmów. I w przestrzeni LI, i FB.