Użyckiego Skala Przywództwa (patrz poziom 7!)

Użyckiego Skala Przywództwa (patrz poziom 7!)

Od kilku lat widzę postępujący chaos w dyskusjach na temat jakości przywództwa. Autorzy rosnącej lawinowo liczby postów używają w sposób nieskoordynowany przeróżnych określeń, nazw, przymiotników mających wzmacniać ich jakże odkrywczy przekaz. Tym bardziej, że czytelnicy są niczym karaluchy (już nawet nie kasztany) i uodporniają się na kolejne określenia, więc trzeba zwiększać dawkę mocy i moc dawki kolejnego postu odkrywającego coś absolutnie nowego na temat przywództwa.

Zaatakowałem problem metodami matematycznymi i mam rozwiązanie! Jest nim USPU, czyli Ujednolicona Skala Przywództwa Użyckiego (sorry, też chcę do encyklopedii, więc z nazwiskiem musi być). Od jutra wszyscy winniśmy przejść na używanie tej skali i zaplątany świat naszych dyskusji stanie się prosty. Tym bardziej, że dopracowuję łatwy w użyciu nomogram USPU. Dowolnego lidera bierzemy wtedy na szpileczkę, przykładamy do nomogramu i od razu wyjdzie, co on za jeden w znormalizowanej skali!

Oto ona:
1.    WPAL – Wybitny Prawdziwie Autentyczny Lider
2.    PAL – Prawdziwie Autentyczny Lider
3.    AL – Autentyczny Lider
4.    L – Lider
5.    ZL – Zwykły Lider
6.    NL – Nieautentyczny Lider (musi taki być, skoro tak powszechnie występuje w postach Autentyczny)
7.    DnL – D**a, nie Lider
8.    TLN – Turkusowy Lider Nimalidera

Od tej pory dla nas wszystkich, użytkowników języka całego cywilizowanego świata, czyli korpomowy mainstreamu, świat nabiera cudownej klarowności. Mamy to!

Moja bezbrzeżna kreatywna intuicja podpowiada mi, że najszybciej wejdzie do naszego języka określenie z poziomu 7, czyli… „Deenel”.

CTA levelmaster – a jakie Ty byś zaproponował/a dodatkowe poziomy przywództwa?! Tylko poważne propozycje.

PS zdjęcie nieprzypadkowe, bo nawiązuje do innej mainstreamowej mody w dyskusji o przywództwie: diabeł i święty w jednym, czyli zarządzanie paradoksem. Moda z cyklu, jak nadać nową nazwę czemuś oczywistemu i dobrze znanemu, by zrobić na tym sławę, kasę i jeździć po konferencjach.

Previous Wspierający kosmos post factum: myślenie magiczne
Next To był jeden z najszczęśliwszych dni

Powiązane wpisy

Przywództwo

Menedżerki są z Wenus, a menedżerowie z Marsa?

Jakiś czas temu wraz z prof. Jackiem Mirońskim, SGH, przeprowadziliśmy ankietę wśród polskich menedżerów badającą ich postawy i zachowania w obszarze zarządzania ludźmi. Posłużyliśmy się koncepcją typów X-Y opracowaną przez

Przywództwo

Czy wiek wpływa na postawy i zachowania menedżera?

Poprzedni artykuł dotyczył mitu kobiecego i męskiego stylu zarządzania ludźmi. Okazuje się, że jednak jesteśmy wszyscy z tej samej Ziemi, a Mars i Wenus to po prostu odległe ciała niebieskie

Przywództwo

Turkus to jeszcze biznes, czy już religia? CZĘŚĆ I

Kolory są bardzo przydatne jako metafory. Wszyscy je znają, więc przywoływanie ich przychodzi łatwo i jest nośne. Mam na myśli te podstawowe, oczywiście. Mężczyźni mają trudniej, bo dla nich amarant