Ileż można o tej książkowej kupce wstydu?
To jakby modne: „Och, też mam kupkę wstydu nieprzeczytanych książek, kiedyż ja to przeczytam, ach?”. Odpowiedź na to pytanie jest prosta: nigdy. Czy chcesz także zjeść wszystko i cierpisz z powodu każdej marchewki, która Ci umknęła? Pora przestać się użalać i zacząć to robić inaczej. Co więcej, od dawna wiadomo jak:
– po pierwsze, wszystkiego przeczytać i wiedzieć się nie da (uważasz inaczej?)
– po drugie, wszystkiego przeczytać i wiedzieć nie trzeba (by być rozumnym)
– po trzecie, ogromna część książek (większość?), nie zawiera niczego tak istotnego, co wiedzieć akurat trzeba.
Rozwiązanie odkryłem już dawno, a pięknie i klarownie zwerbalizował to także Bayard (patrz IKN nr 18). Niech interesuje Cię temat XYZ. Czy trzeba czytać wszystko, co opublikowano i publikują na ten temat? Nie, bo większość to powtórki.
Włóż wysiłek nie w czytanie „wszystkiego”. Włóż wysiłek w filtrowanie i świadomy wybór kilku/nastu kluczowych książek o XYZ. Przekrojowych, fundamentalnych, znaczących, czasem epokowych, zawierających 90+% tego, co istotne do własnych przemyśleń. Wtedy spokojniej przyglądamy się powodzi „przełomowych nowości”, do których namawiają nas wydawcy.
Zdjęcie: zestaw książek o strategii. Zawiera taki pakiet wiedzy, że każda kolejna ma małe szanse, by wnieść coś równie istotnego. Dzięki temu z dystansem obserwuję nowości. Wiem i rozumiem wystarczająco dużo (dla siebie). Ukazali się niedawno u nas „Geniusze strategii” J.L. Gaddisa (Pulitzer!). Dotarłem do 1/3 i odłożyłem ze spokojem. Tak, jest tam trochę fajnych zdań, ale wnosi już niewiele. Nie skończę jej, zapewne, bo i po co. Śpię dobrze.
Koncentruj się rozważaniu, w co zainwestować ograniczony czas, zamiast na skazanej na klęskę próbie zjedzenia i przeczytania wszystkiego.
„Nie za mało mamy czasu, ale za wiele tracimy”. Seneka, 2000 lat temu.
Powiązane wpisy
Autorefleksja, czyli o pożytku posiadania wagonu amunicji
Trzy z moich poprzednich artykułów dotyczyły kilku węższych obszarów autorefleksji. Łatwo te artykuły odnaleźć, bo…, cóż za niespodzianka, w ich tytule zawarte jest słowo kluczowe „autorefleksja” (wedle zasady – jeśli
Świat rzeczy i ja, moja własna relacja
Te rękawice ze zdjęcia są moje. To wyraz pewnej postawy życiowej i relacji ja – świat rzeczy. Służyły mi w domu i ogrodzie ponad 25 lat… To nie przypadek. Moja
Jordan B. Peterson, „12 życiowych zasad”, recenzja
Najkrócej – rozczarowanie roku, niestety… Z rozdziału na rozdział mina mi rzedła, a lektura stawała się męką. Oczekiwałem ważkich przemyśleń filozofa, otrzymałem stek fejsbukowych haseł. Żenująca lektura, której popularność może