Pokolenie Gen X-G, znasz wyniki badań?
Wyniki badań jednoznacznie i nieodwołalnie pokazują, że młodzi Innuici zamieszkujący interior Grenlandii spędzają znacznie mniej czasu w kawiarniach niż ich rówieśnicy w środkowej Europie, także w Polsce! Ta niesamowita tendencja została przez odkrywców nazwana „Syndrom Gen X-G”.
Temat wymaga dalszych badań, ale kluczowe pytania wymagają natychmiastowych odpowiedzi:
– czy pracodawcy są gotowi na to wyzwanie?!
– czy ustawodawcy już pracują nad zmierzeniem się z tą nadchodzącą rewolucją filozofii życia?!
– jak zderzyć filozofię pokolenia Gen X-G z tradycyjnym polskim dobrostanem określanym „Pollitra”?! (LINK)
Co MOŻNA ZAŁOŻYĆ, że MOGŁO mieć wpływ na tę niesamowitą tendencję? Jak sądzisz?
PS głosy, że wpływ może mieć mniejsza liczba kawiarni w interiorze Grenlandii niż w Warszawie będą natychmiast piętnowane jako hejt intelektualny i wyraz braku zrozumienia potrzeb młodych ludzi, jakże odmiennych od hejtujących w ten sposób dziadersów
PPS miłośnikom legend XYZĘĄ, przypominam jedno z pojęć powszechnie przecież znanych: na pytanie sędziego „Dlaczego pan to robi?” oskarżony odpowiada „Bo mogę!”. No właśnie, jedni mogą, więc robią, inni nie mogli, więc nie robili.
Fot. Igloo Cafe w Indiach, Reuters, Aditi Ahuja
Powiązane wpisy
5,0 w skali 1…5, czyli sukces wystąpienia o przywództwie
Jeśli sami się nieco nie pochwalimy, to świat tego nie zrobi (bo niby dlaczego by miał?). No to się trochę pochwalę, tym bardziej, że sukces niecodzienny :-). Moje 10-minutowe wystąpienie
Indeks Ksiąg Nakazanych, cz. 18, Bayard
P. BAYARD, JAK ROZMAWIAĆ O KSIĄZKACH, KTÓRYCH SIĘ NIE CZYTAŁO? PIW, Biblioteka Myśli Współczesnej Nie daj się zwieść tytułowi! Tak, to książka napisana lekko, z wdziękiem i humorem, za to
Wolisz myśleć i działać, czy temperować ołówki?
Natknąłem się w LinkedIn na frapującą opinię: „Pracownik pozbawiony możliwości podejmowania ważnych decyzji zaczyna uważać za ważne te decyzje, które zezwala mu się podejmować. Zaczyna dbać o odpowiednią rejestrację dokumentów.