Plaga soszialu, czyli co powiedział Ajnsztajn
„Szukając odległego skarbu, możesz nie zauważyć cennej monety pod stopami”. Piękne, prawda? Coraz więcej tutaj takich zdań. To tzw. lajkożercy. Aż się prosi, by zakrzyknąć „tak!”, zadumać się i polubić. Szkoda tylko, że gdy się choć trochę zastanowić, widać pustkę, bezsens i zerową głębię. Dlaczego?
Odwróćmy to zdanie: „Tropiąc monety pod stopami, możesz nie zauważać odległych skarbów”. Dobre? A jakże, równie dobre! Jedno sugeruje, że goniąc ułudę, możesz tracić to, co dostępne i uchwytne. Prawda. Drugie, że chodząc z nosem przy ziemi, nie osiągniesz celów wielkich. Też prawda. Skoro zarówno pierwsze zdanie, jaki i jego przeciwność są prawdziwe i razem tworzą zbiór obejmujący wszystkie przypadki, to nie niosą nic.
Kluczem jest użycie także czarodziejskich słów: „może/ czasami/ bywa że” itd. Po takich słowach wszystko jest prawdziwe, bo wszystko ma niezerowe prawdopodobieństwo zdarzenia. Czasem może być tak, a czasem inaczej.
Będzie deszcz, chyba że by nie padało. Czasem największy przyjaciel może ci wyrządzić największy ból. Bywa że największy wróg wniesie przełom do Twojego życia. Najbardziej traumatyczne przeżycie może być dla Ciebie początkiem nowej drogi. FB tym aż ocieka. LI zaczyna się tym coraz bardziej zarażać. To nieodwracalne, ale każdy z nas może pilnować swojej odporności na takie dyrdymałki i może jednak ręka czasem zadrży przed polubieniem przyczyniającym się do rozwoju pandemii.
PS no i trzeba dodać, ze to Einstein powiedział!
Powiązane wpisy
Po co nam kompetencje międzyludzkie w erze robotów?
Zaproszono mnie do podzielenia się refleksjami na tak postawione pytanie podczas II konferencji Shared Service (in) Centre. Pytanie szczególnie uzasadnione w kontekście tejże konferencji. Centra usług wspólnych zaczynają być automatyzowane
Mega wzrusz Endriu, cz.5, Łowcy Głów
Szedł sobie Endriu ulicą i patrzył z wyższością na wszystko wokół. Był przecież Kapłanem Hajeru, więc dana mu była moc i władza nad wszystkim żywym zasobem. Spojrzy na takiego bladawca
„Ja tam nie lubię tej aktywności w sieci…”. No to giń.
W porównaniu z ubiegłym rokiem nasze otoczenie gwałtownie się zmieniło. Niejednokrotnie używane jest wręcz pojęcie „Nowa normalność”. Do normalności rozumianej jako sprawdzone, ustabilizowane i rozpowszechnione procedury postępowania jeszcze nam daleko.