Podręcznik Motywatora, czyli Endrju Ys Bek!

Podręcznik Motywatora, czyli Endrju Ys Bek!

W 2018 roku pojawił się w Polsce młody człowiek marzący o rozwijaniu się w jakże wymagającym zawodzie Soszial Nindżii. Przeszedł intensywną szkołę życia przewijając się przez takie kluczowe sekty, jak: Guru Soszialu, Seledynowców, Pałer Mówców, Hajerów, Łowców Głów, Kałczów i Kansaltów. Link do pierwszych dwóch odcinków TUTAJ. W każdej z nich uczył się od ówcześnie najlepszych. Miałem zaszczyt mu towarzyszyć i wszystko to było sumiennie dokumentowane w siedmiu artykułach. Eksplodująca gwiazda Endrju rozpaliła środowisko polskich Internetów. Da się? Da się. Bo marzenia się spełnia, jak usłyszał Endrju od jednego ze spotkanych Mistrzów.

Niespełna trzy lata później Endrju jest już gwiazdą pierwszej wielkości. Sława jego publicznych wystąpień ściąga tłumy do największych hal i na największe stadiony. Pandemia tylko mu pomogła. Nie ruszając się z domu może z dnia na dzień występować wszędzie. Ograniczeniem widowni przestała być pojemność stadionu, a jest nim jedynie przepustowość kabla. Żyć, nie umierać. Oprócz jakże pożądanego fejmu, lajków i zasięgów Endrju wreszcie zgadza się także kasa. A zgadza się tak dobrze, że Endrju otworzył własną linię edukacyjną MMA, czyli Mufcy Motywacyjnego Akademia. Jej onlajnowe łebinary i lajwy biją rekordy popularności. Absolwenci z dziecinną łatwością rzucają na kolana audytoria tedeksów, jutjubów i imprez integracyjnych firm. Równolegle Endrju postanowił wykroić sobie tort ze świata akademickiego. Na dniach uruchamia własny kurs MBA o starannie dobranej nazwie Kognitywna Uczelnia Przemawiania Asertywnego. Będzie to KUPA na poziomie podstawowym oraz eKUPA, czyli poziom Executive.

To wszystko skłoniło Endrju do wykonania genialnego w swej prostocie ruchu. Postanowił udostępnić kod źródłowy swojego nauczania!! Uznał, że podzieli się ze wszystkimi skrzętnie do tej pory skrywanymi tajnikami Pałer Mówców. Udostępnia rdzeń fundamentalnych zasad krojenia wystąpienia dla dowolnej publiczności na dowolny temat. Ujawnia tajemnice swojej kuchni. Dlaczego? To proste. Bo to jak z urządzeniami – kluczem jest nie sama konstrukcja, a technologia produkcji. Maszynę możesz skopiować, ale gdy nie znasz technologii produkcji i tak musisz przyjść do tego, który ją zna. Czyli do Endrju. Dorzuca zatem w ten sposób kolejne paliwo do pieca „Wszystko możesz!”. Rozpala oczekiwania i spokojnie czeka na zgłoszenia. Geniusz soszialu, przy którym odchodzą w cień takie dawne gwiazdy pałer mówcowania i pałer-kursów, jak choćby Hans Propeller, jego pierwszy idol (patrz przygody Endrju z 2018 roku).

Ponownie dostąpiłem zaszczytu przelania na ekrany monitorów wyznań Wielkiego Endrju. A com widział i com przeżył tekst poniżej Wam opowie. Kolejność ma znaczenie. Zapraszam do lektury Przykazań Mufcy Motywacyjnego (pisownia na życzenie Endrju).

Przykazanie 1 – Temat nie ma znaczenia

Masz się znać na mówieniu, a nie na jakimkolwiek konkretnym temacie. Eksperckość zostaw nudziarzom, którzy zgłębiają, mają wątpliwości, widzą alternatywy i… nigdy nie porwą tłumów. A ty jesteś od porywania tłumów o dowolnym składzie, w dowolnym miejscu i czasie. Z tego żyjesz, a nie z jakiejś eksperckości. Pytasz tylko, jaki temat, gdzie mikrofon, gdzie kamera i jedziesz. Jeśli poznasz i nauczysz się stosować wszystkie przykazania Endrju, zrozumiesz istotę tego pierwszego. Już Przykazanie nr 2 otworzy ci oczy. Bo… temat nie ma znaczenia.

Przykazanie 2 – Mów głównie o sobie

To rozwiewa wszystkie twoje ewentualne wątpliwości po lekturze pierwszego przykazania. Ten zabieg jest genialny w swojej prostocie. Bo o sobie, to możesz zawsze, wszędzie, godzinami. Przecież jesteś tak skomplikowany i twoje życie niesie tyle tak ważnych dla ludzkości doświadczeń. Nieważne, czy mówisz całkowitą prawdę (praktycznie niemożliwe), czy koloryzujesz (bez tego ani rusz). Jesteś idealnym tematem. Jednocześnie robisz sobie autopsychoterapię zbiorową, leczysz własne kompleksy i potrzebę uznania i jeszcze ci za to płacą. Im więcej o tobie, tym lepiej, im więcej twoich zdjęć, tym lepiej. Im więcej przykładów z twojego życia, tym lepiej. Jak to dodatkowo wplatać i przeplatać dla budowania swojego pomnika – patrz dalsze przykazania.

Przykazanie 3 – Nie przekazujesz wiedzy, masz rozbudzać emocje

Słuchający cię ludzie nie mają myśleć. To byłaby pułapka. Oni mają wierzyć i wzajemnie się w tej wierze wzmacniać. Rozum pozostaw myślicielom, a ty apeluj do uczuć. Pamiętaj: jeśli przekazujesz wiedzę, to później ktoś może przyjść i powiedzieć „Nie działa!”. Co gorsza, może mieć drań rację, a Ty będziesz miał kłopoty. Nigdy nie sugeruj konkretnych rozwiązań. Jeśli rozbudzasz emocje i na nich pracujesz, nigdy nie będziesz miał kłopotów. No bo z czym może ktoś później przyjść? Obudziłeś w nim tytana, uwolniłeś jego pełną moc, a że mu się nie udaje, bo nie ma pojęcia, co robić, to jego wina. Proste? No prostsze być nie może.

Poza tym pamiętaj jeszcze jedno: myślący rozumem nie oddaje łatwo pieniędzy; za to myślący sercem (nasze cudowne zaklęcie Mufców!), czyli nie myślący oddaje nam pieniądze z radością. Do tego jeszcze chodzi i opowiada, że fajnie było. A i tak są sposoby, że w oczach tak pobudzonych słuchaczy będziesz mędrcem i myślicielem właśnie. O tym w dalszych przykazaniach.  

Przykazanie 4 – Skacz po wątkach maksymalnie co 2 minuty

Te 2 minuty, to oczywiście circa-about. Nikt ci sekund liczyć nie będzie, ale w umysłach ludzi ma być karuzela! Nie dawaj im czasu na refleksję i zastanowienie. Co sobie zaczną już coś rozkminiać i próbować myśleć, to ty bach! Przesuwasz albo wręcz zmieniasz temat, wrzucasz nową historyjkę, dajesz dowcip, zmieniasz rytm i rodzaj ich emocji. Ludzie prowadzeni w ten sposób będą ci jeść z ręki. Pamiętaj – karuzela, w żadnym przypadku ciąg logiczny.

Przykazanie 5 – Co 2 minuty dowcip

Oczywiście znowu circa-about, ale skrzyć się masz humorem. Gdy się regularnie śmieją, przestaje mieć znaczenie jakikolwiek sens tego, co mówisz. Bo nawet jeśli będziesz mówił bez sensu (a przecież o to chodzi! Nie masz zgłębiać wiedzy i marnować czasu na studia, masz żyć z gadania), to przynajmniej powiedzą, że fajnie było, jak w przypadku Przykazania 3. A gdy część zaczyna się śmiać, to uruchamiają się pozostali zgodnie z regułami działań stadnych. To przecież dlatego w tle sitcomów puszczają nagrany śmiech. Roześmiany i rozemocjonowany słuchacz to twój cel i ideał.

Przykazanie 6 – Zdania zaczynaj od „Często; zwykle; zdarza się; bywa, że…” itd.

Ten genialny zabieg czyni z ciebie mędrca. Dzięki niemu cokolwiek nie powiesz później… jest prawdziwe! Każda zaczęta w ten sposób wypowiedź dopuszcza wszystkie pozostałe możliwości. No bo jeżeli coś „zdarza się”, to także oznacza, że są chwile, gdy się „nie zdarza”. Czyli cokolwiek się nie zdarzy, ty masz rację. I o to chodzi. Słuchaczom się wydaje, że posiadłeś mądrość i mówisz rzeczy głębokie, choć mówisz tylko i wyłącznie oczywiste. I o to chodzi. „Czasem coś nam nie wyjdzie… / zdarza się, że mimo najlepszych starań i dobrego planu, ludzie Cię nie zrozumieją… / Zdarza się szef despota…”.

Przykazanie 7 – Odwołuj się do swoich związków z autorytetami

Autorytety mogą być dowolnego typu, to nie ma znaczenia. Najlepiej z tych bardzo znanych („A to moje zdjęcie, gdy z Brucem Willisem byliśmy na planie…”) albo z utytułowanych („Gdy z kolegami z Oxfordu robiłem badanie…/ Gdy odwiedziłem kiedyś profesora XXX…”). Ideałem jest, gdy jeszcze taki autorytet potraktujesz w dalszej części z imienia. No bo gdy mówisz „Gdy kiedyś z Zosią/Jurkiem byliśmy w telewizji śniadaniowej…”, to szacun rośnie do potęgi. Co ty tam naprawdę robiłeś z Zosią, Jurkiem czyi profesorem, i tak nikt nie sprawdzi, luzik.

Przykazanie 8 – Odwołuj się do swoich pobytów w miejscach szczególnych i wyjątkowości swoich doświadczeń

Chodzi o takie miejsca i doświadczenia, jakie nie były udziałem większości widowni. Wtedy powołując się na nie wynosisz siebie ponad słuchaczy i budujesz autorytet „Tego, który widział, doświadczył i wie”. Oni nie byli, nie widzieli, nie doświadczyli, więc nie wiedzą i mają słuchać. Dzięki temu możesz im wciskać niemal każdy kit i udowadniać związki tam, gdzie ich nie ma. Gdy byłem wśród Eskimosów… Gdy brałem udział w specjalnym obrzędzie Indian… Podróż przez Birmę wniosła zupełnie nowe elementy do mojego rozumienia życia… Plemię Szoszopatanków Niewyskoich otworzyło mi oczy na… Lecisz z lodowcem, pustynią, dżunglą, lasem, borem wywijając sekatorem. Tutaj mieści się też wspomniany wcześniej Oxford, Stanford itd. Mam za sobą 11 lat psychoanalizy we Francji, do tego w nurcie lacanowskim… O tym, że sama psychoanaliza to głównie ściema, a Lacan to bohater słynnej książki o znamiennym tytule „Modne bzdury” wiedzą nieliczni, spoko, można ich zignorować.

Możesz też odwoływać się dowolnie do swojej dogłębnej wiedzy na temat życia pszczół, wilków, lwów, termitów itd. i czynić analogie do życia ludzi. Podkreślam: jakie tylko analogie są ci wygodne, bez żadnych ograniczeń. Pszczoły od dawna wiedzą, że… Struktura watahy wilków jako żywo uczy nas, że… Myszoskóroniedojadek w chwilach krytycznego zagrożenia uruchamia rytuał, który uświadamia nam, że…

Przykazanie 9 – Używaj aktualnych słów tajemnych (kwanty i neuro to hity)

Są słowa, których musisz używać. Mają siłę rażenia bomby atomowej. Gdy one padają, to ludzie kiwają głowami ze zrozumieniem, choć nie mają o tym pojęcia. Nie muszą wiedzieć, że ty masz często pojęcie jeszcze mniejsze. Ważne byś mówił je systematycznie i z ogromną pewnością siebie. Najlepiej ze zwrotem typu „Jak dowodzą najnowsze badania…”. Szacun na dzielni i pod celą masz murowany.

Oto kilka przykładów obecnie skutecznych słów tajemnych: kwantowe (odmieniaj na wszystkie sposoby), neuro [cokolwiek], psycho [cokolwiek], np. psychocybernetyka, psychofizyka, psychobionika, psychogenealogia, psychologia kwantowa itd. Wymyślaj, wymyślaj, wymyślaj takie zbitki i łącz je w dowolne kombinacje. To samograj.

Przykład: Jak dowodzi neronauka mózgu i fizyka kwantowa jesteś energią, czyli myśląc wysyłasz fale kształtujące świat, a już szczególnie te o wysokich wibracjach. Od razu widzisz, że możesz zmieniać cały świat! Od razu! To nic, że to bełkot. Ważne, że świetnie brzmi.

Przykazanie 10 – Każ im sobie coś wyobrażać

To naturalne uzupełnienie wcześniejszych przykazań (emocje, nie mogą samodzielnie myśleć, mają podążać za tobą bez chwili oddechu). Dodatkowo zajmuj ich umysły każąc im sobie wizualizować i afirmować. To prosta metoda, nie przesadzaj. Niech sobie wyobrażą jajecznicę, z której ma wynikać, że… Opisz im tę jajecznicę, poprowadź ich przez lodówkę, patelnię, świat wrażeń wzrokowych, węchowych, dźwiękowych. Gdy sobie wyobrażają, to nie myślą. Wtedy możesz już wyciągać dowolne wnioski i je ludziom podać na tacy. Łykną jak tę jajecznicę. Co mają sobie wyobrażać? Cokolwiek ci przypasuje. Cytryny, samochody, domy, pałace, plaże, jedyne ograniczenie, to twoja wyobraźnia (ups, poniosło mnie…).

Przykazanie 10 – Używaj pytań aktywizujących i głosowania

Samo słuchanie to za mało, żeby nie pozwolić im myśleć samodzielnie. Dołożyliśmy więc zabieg „Wyobraź sobie…”. Dodatkowo rzucaj w salę pytania aktywizujące. To kolejny sposób narzucania im, o czym mają myśleć. Pytania mają być takie, żeby… każda odpowiedź była dobra. To znaczy, żeby istniało kilka równoprawnych odpowiedzi. To skanalizuje ich myślenie i do tego każdy poczuje się mądry. Niech sobie pomyślą odpowiedzi, a najlepiej nich kilku z nich je krzyknie. Możesz też łatwo zarządzić „Ręka w górę, kto uważa , że… / wejdź na stronę i kliknij, że…”. No i mamy jeszcze element rywalizacji, czy moja odpowiedź jest w większości i rozpalamy emocje. Oczywiście ich odpowiedzi nie mają dla ciebie znaczenia, bo ty i tak dale jedziesz swoim scenariuszem. Uroda pomaga, czy przeszkadza w biznesie? / Jakie cechy musi mieć lider? / Czego oczekujesz od szefa? Itd.

Przykazanie 12 – Każ im wstać z krzeseł min. raz na godzinę i poskakać

Jeśli masz ponad godzinę wystąpienia (circa about oczywiście), to musisz ich podnieść z krzeseł. Gdy za długo siedzą, zaczynają kombinować i tyłki ich bolą. Gdy się ruszają, to nie myślą; do tego endorfiny, enzymy i co tam jeszcze. Jeśli wypuścisz ich luzem na przerwę, to się rozejdą, stracą koncentrację, zaczną łazić z kawą i ciastkami. Nic z tego, ruchem też masz rządzić ty.

Niech każdy poczuje się częścią tłumu. Wspólne skakanie, wspólny śpiew i okrzyki; to zabija indywidualność i robi z każdego szczęśliwy puzzel całego obrazka. Proszę wstać, odwrócić się w prawo i położyć rękę na ramieniu osoby stojącej przed nami, a później… / Hop do góry jak kangury… / Powiedz temu z lewej, co usłyszałeś od tego z prawej…

Przykazanie 13 – Natychmiast sprzedawaj „Materiały edukacyjne” oraz dodatkowe kursy

Wykłady na płytach, kursy, ekskluzywne linki dostępowe do materiałów w sieci, materiały drukowane; t-shirty z budującymi napisami, takież bransoletki itd. Cokolwiek ci przyjdzie do głowy. Tutaj jest kopalnia monet.

Uwaga końcowa 1 – to w 100% identyczna robota jak stand-up, czy reklamy i kieruje się tymi samymi prawami. Twoja mowa ma być prosta, nieoczekiwana, dowcipna, emocjonalna, zawierać historie, a ty robisz za autorytet. Wszystkie powyższe przykazania odnoszą się także do twoich postów w sieci (!).

Uwaga końcowa 2 – z czasem masz dwie opcje. Pierwsza – poszerzasz rynek i grupę docelową. Bo ludzie to ciemni są, ale nie aż tak i po kilku latach opatrzy się już twoja twarz i twoje podobne historyjki opowiadane w podobny sposób. Musisz więc albo wyjść na zagranicę, albo uderzyć, że masz super specjalny przekaz jeszcze dla seniorów, albo dla dzieci (filmiki, książeczki, komiksiki…), albo młodych matek, dla cyklistów, zbieraczy znaczków itd. Stąd bierze się pomysł mojego MMA, KUPA i eKUPA! Mózgu, mądryś, chwała mi! Druga opcja – trzaskasz kasę niemożebnie, po kilku latach zwrot przez skrzydło i ogłaszasz, że w ramach realizacji osobistej strategii transgalaktycznej przechodzisz na pozycje cieszącego się życiem inwestora, który już nic nie musi, dniem i ptactwem śpiewającym się raduje i takie tam. Brzmi dobrze i świetnie kryje prawdę, czyli to, że nie masz nic więcej do powiedzenia. Jeśli nie przestawisz się na któryś z tych scenariuszy, skończysz na pogadankach w remizach i coraz mniejszych i gorzej płatnych imprezach integracyjnych.

W tej wersji przykazań wyszło 13 plus Uwagi końcowe. Zadumał się Endrju, gdy to spostrzegł. To przecież więcej, niż tych słynnych 10. Czyli zrobił większą robotę, niż zrobiono dwa tysiące lat temu. Co więcej, tamte sprzed wieków głównie czegoś zakazują, a przykazania Endrju nakazują, czyli aktywizują, czyli są pozytywne. Zadumał się ponownie Endrju i poczuł moc równą bogom.

PS zrób sobie ściągę z tych przykazań i zapuść z YT mowę jakiegoś guru motywacji. Sam ujrzysz 🙂 …

Previous Czego uczy Drużyna Pierścienia? Cz. 2 z 2
Next Jak koledzy pokory w pisaniu mnie nauczyli

Powiązane wpisy

Komunikacja

Reguła Informacyjności – mów tyle, ile trzeba…

Komunikujemy między sobą wiele tysięcy lat, a fundamentalne postulaty odnośnie tejże komunikacji zostały sformułowane… w latach 70. Ich autorem jest Paul Grice. Urzeka w tych postulatach nie tylko ich treść,

Komunikacja

Dlaczego Cię nie słuchają?

Oczywiście na tak postawione pytanie odpowiedzi może być wiele. Zacznę więc od opisania założeń wyjściowych. Po pierwsze, odnoszę się do środowiska w pracy. Po drugie, pisząc „koledzy” mam na myśli

Komunikacja

Nie zaśmiecaj LinkedIn, cz.3. O czym pisać?

Pytanie tytułowe systematycznie powraca i odnosi się do wszystkich kluczowych portali, jak: LinkedIn (jestem od dawna), Facebook (jestem od niedawna), Instagram i inne (nie ma mnie, ale czytam o nich).