Męczę trudnymi pytaniami, czas na radość!

Męczę trudnymi pytaniami, czas na radość!

Radujesz się?

Kluczowe momenty, gdy opada pył bitewny i po 1,5 roku męczenia uczestników MBA-SGH, sami torturowani mówią, że warto było :-). Mój przedmiot to ich, celowo, najdłuższa podróż podczas studiów. Autorefleksji i zarządzania samym sobą w kilka weekendów jeden po drugim się nie nauczymy, stąd te 1,5 roku.

Tym cenniejsza ta informacja zwrotna, że świadomie popełniam „błąd dydaktyczny”: zamiast przypodobać się na pierwszych zajęciach, raczej wbijam w ziemię i na gruzach przekonań i postaw budujemy nowe pałace :-).

A że mój przedmiot to czteroetapowa podróż, na końcu jednak się lubimy :-). Przeważnie, bo ze mnie żadna czekolada, żeby być lubianym przez wszystkich (ubolewam :-).

Radujesz się? (spoko, wiem, że to moja radość, a Ty masz swoje 🙂

Previous Znawcom sztuki zdegenerowanej dedykuję
Next Śladami Lema, czyli o czym wpisu nie będzie

Powiązane wpisy

Kariera

Twoja kariera, kto nią zarządza: przypadek, oni, czy TY?

Kariera – nie istnieje pytanie, CZY zostaniemy uznani za nieużytecznych na obecnym stanowisku. Istnieje tylko pytanie KIEDY. Wersja twarda: nie istnieje pytanie, CZY się nas pozbędą (mniej lub bardziej delikatnie),

Kariera

Dlaczego HR zniknie i co go zmiecie?

Widmo krąży po świecie. Widmo, które przeora nasz świat i wywróci go nawet nie na drugą, a na trzecią i dalsze strony. Jeśli komuś wydaje się, że to efekciarski bon

Kariera

Planowanie kariery, sceny z życia poskramiacza lwów

Monty Python najlepszy jest i basta. Poza samą kwestią, że są (dla mnie) prześmieszni, to mają jeszcze jedną zaletę – w powodzi skeczów poruszyli chyba wszystkie istotne elementy naszego życia.