Indeks Ksiąg Nakazanych, cz.8, Dehaene
STANISLAS DEHAENE, JAK SIĘ UCZYMY?, Copernicus Center
Podtytuł „Dlaczego mózgi uczą się lepiej niż komputery… jak dotąd”. Autor łączy dwa ważne obszary. Po pierwsze jest naukowcem, profesorem Katedry Eksperymentalnej Psychologii Poznawczej w College de France i członkiem Francuskiej Akademii Nauk. Specjalizuje się w neurobiologicznych podstawach uczenia się, czytania i świadomości. Po drugie, bardzo dobrze pisze. Dobrze, czyli zajmująco, na temat, ma wiedzę, więc nie musi bawić się w storytelozę. Co więcej, pisze z szacunkiem dla rozumu czytelnika, starannie wskazując, co dzisiaj uznajemy za poznane, co za hipotezę, a co za ledwie przesłanki.
Świetny rozdział mózg kontra AI. Fascynujące opisy eksperymentów badających nasze tryby uczenia się. Począwszy od badań niemowląt i pokazujące, co mamy już dzięki ewolucji wrodzone, jak np. pojęcie ciała stałego, zmysł liczb, intuicję prawdopodobieństwa, czy magistrale językowe w mózgu. Rozwiewa szereg popularnych mitów (np. humaniści kontra ścisłowcy) oraz precyzuje granice uznawania niektórych z nich za dopuszczalne (np. kwestie plastyczności synaptycznej mózgu, czy udziału kultury w rozwoju mózgu i uczeniu się).
No i najważniejsze, książka opisuje cztery filary efektywnego uczenia się, czyli uważność, aktywne zaangażowanie, udzielanie informacji zwrotnej o błędach, konsolidację wiedzy. O ile dwa pierwsze to jeszcze wiatr w żagiel romantycznych teoretyków nauczania (których pełno na LinkedIn), to dwa ostatnie jednak dyscyplinują i sprowadzają na ziemię. Jest też rozdział o „szkole jutra”.
Uczta dla czytelnika z ambicjami intelektualnymi. Żadnej dziennikarskiej ściemy, po prostu pasjonująca lektura sprawozdająca obecny stan wiedzy.
Last but not least: zanim ktokolwiek zacznie stukać w klawiaturę oburzony na pruski model szkoły, który celowo zabija cudowną kreatywność dzieci zamiast pozwalać im się uczyć przez nieustającą i pozbawioną reguł zabawę, niech przeczyta tę książkę…
PS do prof. Dehaene jeszcze w Indeksie wrócimy. Zapraszam do wcześniejszych pozycji, np. tej o strategiach (LINK).
Powiązane wpisy
Strzał we własną stopę jako cel biznesowy?
Mój zasadniczy cel współpracy z liderami można określić jako biznesowy strzał w stopę. Ten cel charakteryzuję krótko i otwarcie już na etapie wstępnych rozmów i podejmowania decyzji. Brzmi następująco: „Masz
Indeks Ksiąg Nakazanych, cz. 18, Bayard
P. BAYARD, JAK ROZMAWIAĆ O KSIĄZKACH, KTÓRYCH SIĘ NIE CZYTAŁO? PIW, Biblioteka Myśli Współczesnej Nie daj się zwieść tytułowi! Tak, to książka napisana lekko, z wdziękiem i humorem, za to
Obejrzeć musisz: Mr. McMahon, Netflix
Ameryka w pigułce. Pozornie to dokument o dziejach rynku wrestlingu w USA i jego głównym rozgrywającym, amerykańskiej legendzie, bohaterze tytułowym, który współopowiada swoją historię (by z pewnych praktycznych powodów zniknąć