Ile można mieć ciastek, czyli czy sukces ma cenę?

Ile można mieć ciastek, czyli czy sukces ma cenę?

Life-balance ważny? Ważny. Wellbeing ważny? Też ważny (cokolwiek to jest). Zdrowie i sen ważne? Bardzo ważne. Czas dla rodziny ważny? Absolutnie ważny, długoterminowo może być nawet najważniejszy. Da się to wszystko zawsze bezproblemowo łączyć z ambitnymi celami i pasjami? Nie da się. Wyrastające ponad przeciętność ambicje i sukcesy mają jednak cenę.

Jeśli cele stawiasz sobie ambitne, wyrastające ponad wspomnianą przeciętność, to bez poświęceń się nie obędzie. „Krew, pot i łzy” ambitnych nie ominą. Żeby mieć ciastko i zjeść ciastko, trzeba mieć dwa ciastka. A życie mamy tylko jedno, nie dwa. Jeśli inwestujemy w coś masę czasu i energii, to na inne rzeczy musi ich zabraknąć, bo to zasoby skończone. Próby maksymalizacji wszystkich obszarów życia kończą się porażką.

To post optymistyczny czy pesymistyczny? Optymistyczny jak najbardziej! Przez to, że realny. Gdy mierzymy się z realnymi wyzwaniami (analizą ceny, jaką my i nasze otoczenie jesteśmy gotowi zapłacić za nasze pasje), a nie wyidealizowanym i nieosiągalnym stanem, jest szansa, że to ogarniemy. Że zdefiniujemy kompromisy i stany określane jako „wystarczająco dobre” i one będą naszym drogowskazem. Inaczej frustracja aż po depresję.

Zdjęcie znaczące: niby poleguję, ale… po wejściu na szczyt.

Previous Quasi-posty cz.1: "To tylko dzisiaj"
Next Różnorodność to nie tylko płeć, wiek i orientacja

Powiązane wpisy

Autorefleksja

„Antykruchość. Jak żyć w świecie, którego nie rozumiemy”

N.N. Taleb, „Antykruchość”: to jedna z tych książek, do których człowiek jest zmuszony zajrzeć, choćby nawet niespecjalnie czuł potrzebę. Przyczyna jest prosta i nawet nie o jakość chodzi. Weszła do

Autorefleksja

„Tylko dla dorosłych”, smakowite cytaty, cz. 8

Takim sprytnym tekstem na obwolucie przeniósł Boy-Żeleński Kartezjusza pod strzechy. Umieścił to ostrzeżenie na… „Rozprawie o metodzie”. Efekt? Sukces wydawniczy, o jakim Kartezjusz mógłby tylko marzyć. Z jednej strony jest

Autorefleksja

Strefa śmierci, nasz chleb codzienny…

Pisząc strefa śmierci mam na myśli tę mieszczącą się w wysokich górach. W skrócie: jest to przestrzeń powyżej około 8000 metrów. Skąd taka nazwa? Wbrew intuicji wielu z nas, nie