Co mierzy Gallup? O ile cokolwiek…
Przeglądałem archiwalne numery popularnego w Polsce magazynu tematyki HR. Patrzę sobie, patrzę i nagle w oczy wpada mi jakże dramatyczna informacja:
„Jak wykazuje Gallup, w latach 2014-2016 aż 85 proc. pełnoetatowych pracowników rozsianych po 155 krajach świata nie czuło się zaangażowanych w swoją pracę ani nie podchodziło z entuzjazmem do codziennych obowiązków”.
No i się roześmiałem radośnie niczem dziecię. Dlaczego? Ano dlatego, że ta wzmianka uświadomiła mi, że słyszymy to rok w rok i to co najmniej od 10+ lat, jak się okazuje. Rok w rok dowiadujemy się, że jest dramatycznie, stoimy nad przepaścią i sporo innych, jakże często zupełnie nieuprawnionych, wniosków. Np. takich, że to wszystko wina szefów i tak dalej. W tym roku też pojawiły się dramatyczne tytuły „Jak wykazuje Gallup…”.
Wniosek 1:
od 10+ lat Gallup ma mniej więcej identyczne wyniki swoich dociekań/pomiarów. Świat jednak przez te 10+ lat nie upadł, czasem ma się lepiej, czasem gorzej, ale trwa. Także Polska trwa, choć wyniki Gallupowego zaangażowania w Polsce są tak samo lub jeszcze bardziej „zatrważające”. Paradoks? Cud?
Skoro przez 10+ lat z pomiarów wychodzi Gallupowi to samo, to…
Wniosek 2:
może metoda jest tak „precyzyjna”, że niezależnie od okoliczności zawsze odpowiada jak Maszyna Trurla, czyli „Siedem!”. Mając takie systematycznie powtarzające się rok w rok wyniki, zacząłbym się mocno zastanawiać nad samym narzędziem, jego konstrukcją i przydatnością skoro czasy się zmieniają, a ciągle wychodzi mniej więcej to samo.
Wniosek 3: jeśli przyjmiemy metodę za precyzyjną, a wyniki za wiarygodne, to… patrz Wniosek 1. Wtedy może mądrzej jednak przyjąć, że wedle specyficznej i dosyć mętnej gallupowej definicji zaangażowania świat po prostu tak wygląda, a skoro regularnie się nie zawala, to zaprzestać powtarzania alarmujących wpisów, zrezygnować z wykrzykników i szukania winnych (?).
No bo ileż można grać larum, że Słońce znowu wzeszło na wschodzie, skoro taka jego natura?
Uwaga, jadę z górnej półki: a jak Ty reagujesz na wyniki, jeśli są systematycznie takie same? Udajesz, że to Dzień Świstaka, czy zaczynasz się zastanawiać, co jest grane? 2026 rok i znowu „Jak wykazuje Gallup…”.
PS A czy w ogóle jest zaangażowanie, czy i jaka jego wartość miałaby być pożądana, a jaka nie, więcej w artykule „Zaangażowanie 53% to dobrze, czy źle?” (LINK).
PPS Na zdjęciu fachowiec mający jeden śrubokręt i „mierzący” nim co popadnie, a jakże…
Powiązane wpisy
Jaki powinien być lider? Rzeczywistość czy projekcja?
Kwadratura koła Jednym z najczęściej powracających tematów linkedinowych (i nie tylko) rozważań jest właśnie ten postawiony w tytule. Daje on gwarancję odzewu w postaci polubień i masy komentarzy, bo tak
Wzmocnienie pozytywne
Ubiegłe stulecie. Młody podchorąży jest na pierwszej praktyce w prawdziwym wojsku. Pośród innych obowiązków przypada mu też „Służba”, czyli 24h dyżuru i pilnowania bieżących spraw kompanii. Pasek na brodzie, latanie
Dlaczego odejście od PKB ma wady wrodzone
KSIĄŻKĘ „WIESZ, KIM JESTEM!” kupisz TUTAJ (LINK) Od lat toczone są systematycznie dyskusje, by odejść od PKB jako wskaźnika wzrostu i celu rozwojowego. Jakże modna była choćby niedawno książka „Ekonomia