Co to jest planowanie swojego życia?

Co to jest planowanie swojego życia?

Decyzja, że wyruszam w ocean. Nie na wariata jednak. W miarę sensownie przygotowany: zapasy, dostępne mapy, analiza doświadczeń innych żeglarzy. Do tego z jakimś wstępnym celem, jakimiś Indiami. Sam ocean to zawsze niewiadoma, więc nie mam początkowo pojęcia, czy mój cel jest sensowny/osiągalny. Nie mam pojęcia, jak silne i częste są burze, czy są piraci, gdzie będą wyspy, a gdzie rafy, gdzie są granice mojej wytrzymałości, na ile mój cel wynika z potrzeby, a na ile z marzeń, czy odczuwanej presji otoczenia. Dopiero płynąc zdobędę nowe informacje o świecie i o sobie, by w swoim celu się utwierdzić lub świadomie już porzucić i szukać innego.

Tego mogę się dowiedzieć tylko w jeden sposób: właśnie wyruszając w rejs z początkowymi zapasami i początkowym planem.

No i trzeba mieć szczęście. Jednego huragan zmiecie, innego szczęśliwym trafem ominie, a jeszcze innego rzuci na kompletnie nieznane i wspaniałe lądy.

Czy mogłem 30 lat temu zaplanować, że będę freelancerem konsultingowym, wykładowcą przywództwa i autorefleksji na studiach MBA, sparingpartnerem zarządów i właścicieli firm, do tego w silnie międzynarodowym środowisku? W życiu.

Za to przygotowałem się do wypłynięcia na ocean i to była moja decyzja, by szukać swojego „błękitnego”. Po drodze dwa razy rzucając „wszystko” i stawiając żagle w nowym kierunku. Mając jednak wspomniane początkowe zapasy i początkowy, choćby mglisty, ale jednak plan. W trakcie żeglowania uważnie obserwowałem otoczenie, zbierałem dane, korygowałem plany. No i… tak, miałem szczęście. Nie zmiótł mnie żaden huragan. Wiatry ostatecznie także mnie rzuciły na brzeg Ameryki zamiast Indii, co akurat potrafiłem wykorzystać i się w tej nieoczekiwanej Ameryce dobrze odnaleźć.

Kluczowe reguły i konkretne sposoby, jak to robić opisałem w obu moich książkach, czyli „Czy jesteś tym, który puka?” i „Wiesz, kim jestem!”.

Dwa cytaty oddające istotę omawianego trybu myślenia i działania:

Plan jest niczym, planowanie wszystkim – Dwight Eisenhower

Na końcu na pewno będzie inaczej, ważne, żeby wciąż po naszemu – mój świętej pamięci ojciec.

Bez CTA. Bo „cała reszta”, czyli implementacja powyższych idei znajduje się w obu moich książkach:

„Czy jesteś tym, który puka?” – do pobrania tutaj, na stronie głównej

„Wiesz, kim jestem!” – dostępna TUTAJ, LINK.

Previous "Wywiad merytorycznie przeszedł moje oczekiwania"
Next Indeks Ksiąg Nakazanych, cz.6, Fenigsen

Powiązane wpisy

Autorefleksja

Człowiek ten sam, ale nie taki sam

Te dwa zdjęcia dzieli 37 lat. Pierwsze jest z listopada’86, drugie z lutego’24. Łączy je miejsce (Babia Góra), bohater oraz warunki – potężny szarpiący wiatr wbijający miriady igieł lodu w

Autorefleksja

Dlaczego boimy się mówić o sobie?

Podczas zajęć prowadzonych na studiach MBA oraz spotkań z menedżerami systematycznie notuję ciekawy wzór zachowań. Ze swadą i pewnością siebie prezentujemy kwestie biznesowe. Mamy swoje zdanie, potrafimy je przedstawić i

Autorefleksja

Klasyfikacja dzieł autorów dawnych a nieżyjących

Przygotowanie postu na temat „Człowieka w poszukiwaniu sensu + 2” Frankla (pełny tekst tutaj, link) oraz dyskusja pod nim na LI i FB pomogły mi zwerbalizować sobie odpowiedź na praktycznie