Czego nauczyła mnie porażka Świątek w Wimbledonie?
Mnie osobiście, jako Dariusza U.? Niczego. Wystarczająco dużo naprzegrywałem się w życiu, żeby jeden z setek meczów tenisowych mógł wnieść jeszcze coś szczególnego. Ale… tak, jest pewne ale.
Na tej samej kanwie zadałem sobie inne pytanie, wprost z mojej aktywności zawodowej:
– wyobraź sobie, że jesteś w sztabie pani Igi; czy i co mógłbyś hipotetycznie (!) wnieść po tej bolesnej dla niej porażce? O, to już było ciekawe wyzwanie intelektualne.
Od strony czysto tenisowej odpowiedzią jest oczywiście „nic nigdy”. Nie znam się. Za to od strony autorefleksyjnej, budowania na tej bazie spokoju wewnętrznego prowadzącego do coraz większej stabilności podczas niespodziewanych sytuacji meczowych i szybkiego podnoszenia się… O, tutaj dzięki temu ćwiczeniu intelektualnemu doprecyzowałem sobie pewną sekwencję praktycznych pytań i ścieżek poszukiwania indywidualnych odpowiedzi (wraz z ich konsekwencjami), które mogłyby być przydatne. Choćby z tego powodu, że w zachowaniach pani Igi nie widać tych elementów. Może one i są rozpatrywane przez sztab, ale skoro ich nie widać, raczej nie działają (to hipoteza).
To tylko eksperyment intelektualny, bo nikt z obozu pani Igi nie będzie nawet wiedział, że istnieję. Prędzej zwrócą się do jakiegoś „dobrego, bo znanego” mentalpałer-guru z medialnym bajerem :-). Ale nie o to chodzi. To pretekst do przemyśleń. Czyjaś sytuacja (wreszcie nie moja) okazała się dobrym katalizatorem do precyzowania własnych narzędzi do współpracy z liderami. Bo dla nich, w biznesie, to jest jak znalazł.
Inspiracja jest wszędzie, wystarczy uważnie patrzeć i samemu sobie zadawać trudne pytania (takie jakby CTA wyszło).
PS a sytuacja podczas Igrzysk Olimpijskich w Paryżu dodała nowych przesłanek, że wciąż jest coś na rzeczy w opisanej powyżej materii…
Powiązane wpisy
Klasyfikacja dzieł autorów dawnych a nieżyjących
Przygotowanie postu na temat „Człowieka w poszukiwaniu sensu + 2” Frankla (pełny tekst tutaj, link) oraz dyskusja pod nim na LI i FB pomogły mi zwerbalizować sobie odpowiedź na praktycznie
Clausewitz czy Foucault? O naturze człowieka…
Zapewne większość wie, kto to Clausewitz. Zapewne większość kojarzy najsłynniejszy cytat z jego dzieła „O wojnie”, wskazujący, że wojna jest niczym innym niż kontynuacją polityki, tyle że prowadzonej innymi środkami.
Smakowite cytaty bez komentarza cz.5 Le Bon
Pierwotnie przeczytałem „Psychologię tłumu” Le Bona. Byłem zaskoczony celnością i aktualnością wielu spostrzeżeń autora choć od jej publikacji minęło ponad 120 lat. Na tyle zbudował mnie jego tok myślenia i