Jak załatwić dowolnego autora treści, skuteczność 100%
Prosty sposób, jak ustawić do kąta dowolnego autora. Czy to początkującego (ten się zdenerwuje, zestresuje, zemdleje), czy to doświadczonego (ten się roześmieje, ale to o publikę, naszą sławę i samopoczucie chodzi, nie o niego). Uwaga, to strategia zawsze wygrywająca! Skuteczność gwarantowana. Oto ona:
– autor publikuje post, czeka na komentarze, uwagi, czy też dzielenie się przez czytelników ich doświadczeniami w poruszanym obszarze,
– no to pykamy mu komentarz zaczepny, kwestionujący cokolwiek w jego tekście. Zupełnie bez znaczenia, czy robimy to merytorycznie, czy nie, konkretnie, czy nie, zrozumiale, czy nie. Ważne, żeby coś zakwestionować. Gdy on pisze o wielorybach, piszemy coś z życia żyraf. Najlepiej napisać, co „na pewno” miał na myśli i to obalać. Nikt nijak nie sprawdzi, co autor na myśli miał, a im bardziej się tłumaczy, że miał co innego, tym lepiej,
– wariant 1, autor-ofiara coś nam odpowiada; nieważne co, merytorycznie bardziej, czy mniej, na poważnie czy dowcipnie. My wtedy dajemy drugi dowolny komentarz zaczepny (o szopie-praczu tym razem, znowu nawiązując do intencji autora, które znamy przecież lepiej od niego), on drugi raz odpowiada (bo naiwny myśli, że to na poważnie), a my wtedy śmiertelny sztych: „Ale ja myślałem, że tobie zależy na merytorycznych i krytycznych komentarzach, a ty się kłócisz/dowcipkujesz/unikasz [wybierz sobie]. Jak widać, zależy ci tylko na klakierach, przytakiewiczach, ochach i achach. Bardzo rozczarowujące!”
– wariant 2, ofiara nic nie odpowiada. Cwaniaczek. Nie z nami te numery. Wtedy po prostu od razu strzelamy „Ale ja myślałem, że tobie zależy na merytorycznych i krytycznych komentarzach, a ty gwiazdorzysz i nawet nie raczysz odpowiedzieć. Jak widać, zależy ci tylko na klakierach, przytakiewiczach, ochach i achach. Bardzo rozczarowujące!”.
Szach mat makao nokaut w pierwszej rundzie! Skuteczność potwierdzona naukowo. Będą nam tu posty pisać, mądrale…
PS tekst człowieczy, bez wspomagania AI.
Powiązane wpisy
Reguła Informacyjności – mów tyle, ile trzeba…
Komunikujemy między sobą wiele tysięcy lat, a fundamentalne postulaty odnośnie tejże komunikacji zostały sformułowane… w latach 70. Ich autorem jest Paul Grice. Urzeka w tych postulatach nie tylko ich treść,
Jak koledzy pokory w pisaniu mnie nauczyli
Pisać lubiłem od zawsze. W latach 90. z przyjacielem pisaliśmy artykuły o naszej ówczesnej pasji zawodowej – o wozach bojowych. Byliśmy z tego naprawdę nieźli. Całkiem szybko (za szybko) nawet
Networking – klucz uniwersalny, czy marny wytrych?
Networking to słowo bóstwo. Tak, jest bardzo ważny. Ba! Wręcz kluczowy. Z jakimkolwiek zagranicznym kolegą po rekruterskim fachu bym nie rozmawiał, na pytanie „jak najczęściej znajduje się u was pracę?”,