Opcja zero: wyrzuć balast zamiast go szlifować
Regularnie zastanawiamy się nad bardzo ważną kwestią: mam do diabła i trochę obowiązków, jak tym zarządzić, by mieć czas na najważniejsze rzeczy w pracy i jeszcze życie poza nią? Jak nie zginąć pod ciężarem nieustająco rosnącej lawiny zadań, które są na moim koncie. Do tego zadań stałych, powtarzalnych, które może i kiedyś sprawiały nawet radość, ale dzisiaj już ani rozwijające, ani radosne. Wiem o tym także stąd, że jestem do takich rozmów przez menedżerów regularnie zapraszany jako sparingpartner. Co z tym fantem zrobić?
Oczywiście prostej i dobrej zawsze dla każdego odpowiedzi nie ma. Dzisiaj zwrócę za to uwagę na scenariusz, o którym większość z nas o dziwo zapomina. Choć od niego powinniśmy zawsze zaczynać. Jak to wygląda teraz? Rozważamy poszczególne regularne czynności i szukamy sposobu, jak je modyfikować, by wykonywać efektywniej. Szybciej, dokładniej, zmniejszając prawdopodobieństwo błędu i takie tam.
Owszem, z częścią inaczej się nie da, ale… jednak zaczynaj zawsze od innego kluczowego pytania. Przesuń się na osi scenariuszy jeszcze bardziej w lewo. Właśnie do „opcji zero”. Ta opcja, to ni mniej ni więcej: czy ja to w ogóle muszę (chcę!) robić? Nie, jak to robić szybciej, dokładniej itd., ale czy w ogóle!
Przyznam, że to ogromna satysfakcja widzieć początkowe zaskoczenie w oczach rozmówcy, a później błysk radości i poczucie wyzwolenia, gdy kilka kamieni z ramion po prostu zrzucił.
Stąd tytułowa sugestia: nie zaczynaj od szlifowania balastu, zacznij od wyrzucania.
Zapewniam, znajdziesz coś do wyrzucenia.
Powiązane wpisy
Etyka w biznesie – co na to matematyka…
Tym artykułem rozpoczynam nową serię. Właśnie pod wspólnym hasłem „Etyka w biznesie”. Materiał obejmie 5 publikacji. Są one rozwinięciem opracowanego przeze mnie na początku 2019 roku wykładu. Wykładu, który spotkał
Piramidy, czyli pycha faraonów i konsultantów
Czego wyrazem są piramidy faraonów? Jak wspomniałem w tytule – pychy. Jestem tak potężny i tak ważny dla świata i bogów, że narzucę siebie temu światu i bogom na zawsze.
Luddyzm XXI w., czyli AI zabierze wszystkim pracę
1. „Innowacje mogą tylko ulżyć ludziom […] Praca zawsze się znajdzie, choć konieczne może być uczenie się nowych, nieznanych zawodów”. Te słowa napisał Gottfried Wilhelm Leibniz w liście z… 1699