Witaj w Klubie Morderców Zaangażowania
Powszechna sytuacja. Obok zlewozmywaka stoi sporo naczyń. Twoje dziecko lub partner/ka samo z siebie wzięło się za to. Być może nie tak doskonale jak Ty, umyło jednak niemal wszystko. Zostawiając jeden brudny imbryk oraz plastikowy pojemnik. Co robisz?
No tak… Jakże wiele z nas zaczyna od zadania mu/jej pytania, dlaczego zostawił/a imbryk i pojemnik plus od wyciągnięcia ze stosu umytych rzeczy tej umytej niedoskonale i odstawienia jej z powrotem. Najlepiej na oczach tego, który mył dodając instruktaż, czego nie zauważył i jak to się powinno myć. Okazując jednocześnie rozdrażnienie („Dlaczego nie umył wszystkiego?! Dlaczego nie umył doskonale?!”) i trochę wewnętrznej satysfakcji z racji swojej wiedzy, doświadczenia i doskonałości w myciu naczyń.
Dobra liderska robota? Witaj w Klubie Morderców Zaangażowania. Zrobisz taki numer kilka razy i… sam/a sobie będziesz w przyszłości te naczynia myć, zamiast zajmować się rzeczami znacznie ważniejszymi. Każdy normalny człowiek, który wykazał inicjatywę i jest raz za razem traktowany w ten sposób, szybko dochodzi do oczywistego wniosku: „A na cholerę mi to… Lepiej czekać na rozkazy”. Zaangażowanie z poziomu master spada do zera, bardzo szybko.
Mam nadzieję, że już widać, że to nie jest post o myciu naczyń. To nasza liderska codzienność, w każdej firmie, na każdym szczeblu przewodzenia ludziom. Albo widzisz umyte z własnej inicjatywy pracownika 95% naczyń, albo koncentrujesz się na pozostałych 5%. Wybór scenariusza zadecyduje, z kim zostaniesz w swoim otoczeniu: z pasywnymi potakiwaczami czekającymi na szczegółowe polecenia, czy ludźmi, którym zależy na czymś więcej niż raz dziennie coś ciepłego zjeść i latte z bananowym mlekiem i rzeżuchą się napić. Całe szczęście, zaangażowanie to nie rocket science.
Uważasz, że Ciebie to nie dotyczy? Lepiej zapytaj podwładnych.
Nie jesteś pewien, czy powiedzą Ci prawdę? To znaczy, że już ich nauczyłeś, że nie warto.
Zajrzyj też do tekstu o zasadach udzielania informacji zwrotnej (LINK).
Powiązane wpisy
Co to jest profesjonalizm?
Rok 1980. Olimpiada w Moskwie. Finał biegu na 3000m z przeszkodami. Tanzańczyk Filibert Bayi biegnie jak natchniony i osiąga przewagę ok. 80m nad resztą stawki. Dwóch zawodników natychmiast rusza za
Izolacja: zaskakujące „SPRAWDZAM!” I leżysz…
Praca z domu i związana z nią izolacja nieubłaganie ciągnie się już miesiącami. Wiadomo, że to jeszcze potrwa, całkiem długo. Tysiące firm, miliony ludzi uczą się żyć i pracować w
Dlaczego szefowie są tacy słabi? Złe pytanie!
Przez media regularnie przetaczają się wyniki ankiet (bo nie badań) alarmujących, że xx% pracowników uważa, że szefowie są bardzo słabi, wręcz źli. Owe xx, to już duże dziesiątki są. No