Bezpieczeństwo psychologiczne: parasol czy uprząż wspinaczkowa?

Bezpieczeństwo psychologiczne: parasol czy uprząż wspinaczkowa?

Bezpieczeństwo psychologiczne to obecnie jeden z modnych tematów. Ważny, zgadzam się bezwarunkowo. Zawiera takie elementy, jak swoboda wypowiedzi, brak strachu przed karą, zaufanie, szacunek, inkluzywność. Mam jednocześnie wrażenie, obserwując linkedinowe dyskusje (ten ich ułamek do mnie docierający), że temat całkiem często wpada w obszar romantycznych rozterek kategorii „serce a rozum”. Wtedy bezpieczeństwo psychologiczne jest pojęciem z tych sercowych, co to miłość niosą oraz spokój uciśnionym.

Stąd moje otwarte pytanie. Spójrz na oba zdjęcia i podziel się, z czym kojarzy Ci się w pierwszym odruchu (!) bezpieczeństwo psychologiczne:

– z parasolem ochronnym, czy uprzężą wspinaczkową?

Jak dla mnie parasol chroni bez oczekiwania żadnej akcji chronionego. Z kolei uprząż wspinaczkowa daje bezpieczeństwo, lecz ubiera się ją do działania, wychodzenia poza ścieżki, inaczej jej noszenie nie ma sensu. Z pozycji lidera może to wyglądać tak: organizujemy parasole, pod którymi ludzie siedzą vs organizujemy uprzęże i mamy się wspinać. A to już wzajemne zobowiązania, a nie jednostronne.

Parasol czy uprząż wspinaczkowa?

PS inna sprawa, czy potrzebujemy dodatkowego określenia na pojęcia już nazwane, zdefiniowane i używane w codzienności biznesowej (swoboda wypowiedzi / strach przed karą / zaufanie / szacunek / inkluzywność)? Brzytwa Ockhama. Takie CTA numer 2 jakby wyszło.

PPS odpowiedź, że jednym pracownikom damy parasol, a innym uprząż wspinaczkową jest zbyt trywialna. Stąd moja pytanie o Twoje pierwsze skojarzenie, wiodące. To dar bez wzajemnych zobowiązań, czy jednak z prawem oczekiwania akcji?

Previous Indeks Ksiąg Nakazanych, cz.22, Thoreau
Next Indeks Ksiąg Nakazanych, cz.23, Lencioni

Powiązane wpisy

Przywództwo

Użyckiego Skala Przywództwa (patrz poziom 7!)

Od kilku lat widzę postępujący chaos w dyskusjach na temat jakości przywództwa. Autorzy rosnącej lawinowo liczby postów używają w sposób nieskoordynowany przeróżnych określeń, nazw, przymiotników mających wzmacniać ich jakże odkrywczy

Przywództwo

Dyrygent: złe przywództwo, idealne do kopania?

W dyskusjach o przywództwie w biznesie regularnie przywoływany jest (i krytykowany) model zarządzania a la dyrygent orkiestry symfonicznej. Że niby jednocześnie zarządza wszystkim i wszystkimi, wchodzi w każdy drobiazg, osobiście

Przywództwo

Czego uczy Drużyna Pierścienia? Cz. 2 z 2

W pierwszej części omówiłem potęgę i przydatność różnorodności w zespole. Trudniej się takim zespołem zarządza, ale się opłaca. Artykuł spotkał się z bardzo dużym oddźwiękiem (LINK). Zapowiedziałem w nim drugą