Z podręcznika rekrutera i rekrutowanego cz.5

Z podręcznika rekrutera i rekrutowanego cz.5

Miękkie dane. Tzw. miękkie dane… też są twarde. Powinny bazować na, niespodzianka!,  danych, nie na ogólnikowych zapewnieniach, choćby te zapewnienia wynikały z głębokiego przeświadczenia i dobrej woli. Dane pochodzą z opisów przykładów konkretnych zachowań. Poniżej pakiet podstawowy. Dla rekrutującego, by pamiętał, o co pytać. Dla rekrutowanego, by zastanowił się na tym przed rozmową, zamiast naprędce przypominać sobie cokolwiek w jej trakcie:

  • jaki jest Twój preferowany styl komunikacji / podaj przykłady z własnej pracy (podwładni, przełożeni, klienci, koledzy, partnerzy biznesowi)
  • jaki jest Twój styl przywództwa / podaj przykłady sytuacji z własnej pracy
  • jak się zachowujesz w sytuacjach konfliktowych, pod presją / podaj przykłady
  • jaka jest Twoja preferowana rola w grupie / podaj przykłady
  • czego oczekujesz od przełożonego / podaj przykłady
  • czego oczekujesz od podwładnych / podaj przykłady
  • jaki masz styl podejmowania decyzji / podaj przykłady
  • jakie wnioski wynikają z Twoich ankiet osobowościowych / 360o itd. /  podaj przykłady, które ilustrują te wnioski lub im zaprzeczają
  • co Cię motywuje (co jest dla Ciebie w pracy ważne) / podaj przykłady
  • co obniża Twoją motywację / podaj przykłady
  • jak motywujesz innych / podaj przykłady
  • jakie korzyści ma z Ciebie grupa, zespół / podaj przykłady.

Miękkie dane, to nie czarna magia i ogólnikowe deklaracje, na szczęście.

O tym, jak pozyskiwać tzw. dane twarde pisałem TUTAJ (LINK).

Previous Strefa komfortu - jej kapłanom pytanie
Next To nie jest post dla zwykłych ludzi: poprawność polityczna

Powiązane wpisy

Komunikacja

„Ja tam nie lubię tej aktywności w sieci…”. No to giń.

W porównaniu z ubiegłym rokiem nasze otoczenie gwałtownie się zmieniło. Niejednokrotnie używane jest wręcz pojęcie „Nowa normalność”. Do normalności rozumianej jako sprawdzone,  ustabilizowane i rozpowszechnione procedury postępowania jeszcze nam daleko.

Komunikacja

Storyteloza, cz. 2 i ostatnia (mam nadzieję)

Brałem ostatnio udział w kilku dyskusjach na temat „story w biznesie”. Pomogły mi one doprecyzować, z czego wynika mój dystans. Dwa najczęstsze grzechy storytelozy „biznesowej”: – najważniejszy jest merytoryczny przekaz,

Komunikacja

Recepta na pewne lajki i komentarze za darmo!

Masz doła i potrzebujesz posta z lajkami i zażartą wymianą opinii? Jest lato i masz kryzys twórczy, a chaty nie wypluwają fajnych postów same? Spokojnie, jest na to lekarstwo. Wyszykuj