Świat rzeczy i ja, moja własna relacja
Te rękawice ze zdjęcia są moje. To wyraz pewnej postawy życiowej i relacji ja – świat rzeczy. Służyły mi w domu i ogrodzie ponad 25 lat… To nie przypadek.
Moja relacja z rzeczami jest następująca:
Pytanie 1 – do czego tę rzecz potrzebuję? Tzn. jakie funkcje ma spełniać
Pytanie 2 – czy ta rzecz wypełnia swoje funkcje?
Wniosek – dopóki wypełnia, zostaje (!), choćby wokół różne mody szalały i nie wiadomo kto i co opowiadał, że „Powinieneś mieć już coś nowszego!”.
Rękawice >25 lat, smartfon 8. rok leci, auto 8. rok, sprzęty w kuchni… 20 lat (stan idealny, bo rzeczy mnie lubią, no i mają wręcz funkcje, których dzisiaj nie robią), laptop jak wyżej i tak dalej.
Nie ma to nic wspólnego z oszczędzaniem pieniędzy jako celem. To styl życia. Bo żyję i tak bardzo dobrze, jak sądzę. Zamiast skupiać się na oszczędzaniu, koncentruję się na rozumnym wydawaniu.
Kiedy zmieniam rzecz? Patrząc na powyższe pytania i wniosek to jasne: gdy straci potrzebną mi i przemyślaną funkcjonalność. Jeżeli nie daje już tego, co potrzebne, czas na zmianę.
Do minimalizmu jeszcze hektary drogi, ale… jest to jakaś forma relacji z planetą.
PS żywności też nie marnuję. Zanim kupię, pomyślę… Świat rzeczy ma znaczenie.
Powiązane wpisy
Brutalny pokaz, czym jest siła woli
Zastanawiasz się, czym jest siła woli i czy ją masz? To nie muszą być od razu rzeczy wielkie. Kilka lat temu doszedłem do wniosku, że słodzenie kawy i herbaty jest
Natura czy kultura? Geny czy wychowanie?
Odpowiedź na to pytanie przechodzi od ponad dwóch tysięcy lat spore zawirowania. Łatwo dziś rzucić, że jedno i drugie. Ale to zbyt trywialne. Pomiędzy wspominanym już w starożytności „Jesteś, jaki
Grawitacja jest dla innych, nie dla mnie!
Dlaczego tak długo obierasz te ziemniaki? Noo.., wiesz, to złożona sytuacja, co kartofel, to osobna decyzja! Aha… a może zacznij po prostu je obierać jak wszyscy, a rozważania zostaw na