Clausewitz czy Foucault? O naturze człowieka…
Zapewne większość wie, kto to Clausewitz. Zapewne większość kojarzy najsłynniejszy cytat z jego dzieła „O wojnie”, wskazujący, że wojna jest niczym innym niż kontynuacją polityki, tyle że prowadzonej innymi środkami. Zapada w pamięć, prawda? Może się też przyczyniać do ugruntowania ważnego założenia: polityka i współistnienie to stan wyjściowy, a wojna jest odchyleniem od niego. Odchyleniem, po którym wraca się do pożądanej „zwykłej” polityki. Czy to założenie prawdziwe mając na uwadze tysiące lat ludzkiej historii?
Takie samo pytanie zadał sobie ponad sto lat później Michael Foucault. Zaproponował odpowiedź, która obecnie nabiera szczególnie złowieszczego wymiaru. Foucault odwrócił Clausewitza stwierdzając, że „…polityka to wojna prowadzona innymi metodami […] Znajdujemy się w stanie wojny jednych z drugimi; bitewny front przecina całe społeczeństwo i ten front każdego z nas umieszcza w jednym bądź drugim obozie”.
Tutaj to walka/wojna jest stanem permanentnym i naturalnym człowiekowi, a krótkie okresy politykowania, odchyleniem. Odchyleniem, po którym z natury wracamy do walki/wojny. Czy to wewnętrznej, polaryzując społeczeństwo, czy to zewnętrznej, wywracając stolik z umowami aż po pożogę militarną.
A Tobie bliżej do którego z obu przedstawionych wariantów? Upraszczając: człowiek z natury dobrym i pokojowym jest, czy jednak wręcz przeciwnie?
PS Oddajmy Clausewitzowi, że jego dzieło jest znacznie głębsze niż jeden cytat. Choćby przytaczając kolejny: „Pokój to zawieszenie broni pomiędzy dwiema wojnami”. Tadam…
Dziękuję Pawłowi Jaczewskiemu za polecenie widocznej na zdjęciu książki. Gorąco rekomenduję, choć wtedy już nie wygra się konkursu, kto więcej książek połknął na obiad :-). Ta ma 1200 stron, czyli więcej niż Clausewitz i jego „O wojnie”.
Powiązane wpisy
„Chatowe Post Scriptum, czyli test Milli Vanilli
Linkedinowa dyskusja pod moim postem o firmowaniu własnym nazwiskiem autorstwa dzieł wykonanych przez „Chaty/AI” była dla mnie ciekawa pod szczególnie jednym względem: usłyszeć argumenty osób, dla których to jest ok
Astronom czy astrolog? Obaj na raz!
Część 1 – dysonans poznawczy W pracy to taki mądry i logiczny człowiek jest (no… przeważnie). Niezależnie od działu i wykształcenia. Używa wskaźników, na liczbach się zna i ich pożąda
Mit nr4: Co za czasy, jesteśmy przebodźcowani!
Fajnie brzmi, ale zły adres. Założenie wstępne: rozmawiamy w gronie osób, które ukończyły 18 lat, mają dowód osobisty i prawo głosować,. Większość z nas ma nawet nieco więcej lat, żyje