Czytujesz książki nieoczywiste? Bo ja tak

Czytujesz książki nieoczywiste? Bo ja tak

Książki nieoczywiste tutaj w rozumieniu: wiem z innych opracowań i cytatów, że są raczej kiepskie i nie wniosą wiele, delikatnie mówiąc, a jednak sięgam po nie, inwestując najcenniejszy zasób, czyli czas. Miewasz tak?

Dlaczego to robię? Czasem, bo są to rzeczy popularne, mocno obecne w obiegu myśli, w tym moich rozmówców, więc warto znać je lepiej niż same opracowania.

Czasem, by wyrobić sobie własne zdanie na materiale źródłowym i potraktować jednocześnie jako zaczyn do dalszych przemyśleń. Nie zgadzać się to jedno, a umieć to rzeczowo uzasadnić, drugie.

Czasem, by spojrzeć nawet na przebrzmiałe dzieła w kontekście czasu ich powstania i odniesienia tego do obecnych.

Czasem, bo pisali je mądrzy ludzie (błądzić może każdy), więc i tam można odnaleźć ciekawe myśli. Choć nie zawsze daję radę doczytać je do końca.

Widoczne na zdjęciu książki Coelho są moje i wszystkie przeczytałem. Podobnie z Teozofią pani Blavatsky i wieloma innymi. Za to z popowymi poradnikami „jak żyć i liderować” dałem sobie już spokój.

Czytasz książki w opisany sposób nieoczywiste? Jakie?

PS nie można tutaj też nie nawiązać do wspaniałego eseju Bayarda „Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało?”, link.

(Post całkowicie białkowy, zeroejaja).

Previous Tfurcy linkedinowi, stańcie w prawdzie... (!)
Next "Trochę się boję, ale trzeba pokonywać swój lęk"

Powiązane wpisy

Autorefleksja

Morgan Freeman i pierogi, czyli przestań udawać Boga

LinkedIn ma moc broni masowego rażenia. W efekcie wiele informacji wielokrotnie powtarza się przed naszymi oczami, bo dzielą się nimi coraz to kolejni ludzie (nie narzekam oczywiście, bo dzięki temu

Autorefleksja

Lepiej czytać cokolwiek niż w ogóle? Eee… tam

Tytułowe twierdzenie słyszę całkiem regularnie od dzieciństwa. Przez długi czas też w nie wierzyłem. Wreszcie zadałem sobie fundamentalne pytanie „A skąd to wiesz?”. No i obawiam się, że to jednak

Autorefleksja

Strefa śmierci, nasz chleb codzienny…

Pisząc strefa śmierci mam na myśli tę mieszczącą się w wysokich górach. W skrócie: jest to przestrzeń powyżej około 8000 metrów. Skąd taka nazwa? Wbrew intuicji wielu z nas, nie