Indeks Ksiąg Nakazanych, cz.27, Fukuyama
F. FUKUYAMA, HISTORIA ŁADU POLITYCZNEGO, Rebis
Tak, to „ten” Fukuyama, od nieźle pomyślanego, acz niezbyt szczęśliwie nazwanego, konceptu „Końca historii” (to także tytuł jego bestselerowej, książki). Politolog, filozof polityki, ekonomista, profesor ekonomii politycznej w Stanford University. Był też blisko polityki realnej jako analityk w RAND Corporation oraz zastępca dyrektora zespołu planowania politycznego Departamentu Stanu USA.
Cel tej rekomendacji IKN jest prosty: jakże nam się wypowiadać, także tutaj na LI, na tematy polityczne, ustrojowe oraz konsekwencji różnorodnych taktyk i strategii rządów, jeśli bazować będziemy głównie na „Uważam, że… / W mojej opinii… / To oczywiste (?!), że…”. Na świecie jest ponad osiem miliardów opinii i nasza (w tym moja) jest bez znaczenia. Chyba że poparta argumentami wynikającymi z wiedzy. No i to jest jedna z tych książek, które pozwalają wiele się i dowiedzieć, i zrozumieć. Lepiej rozumieć także świat obecny, jego różnorodność, jej źródła oraz… przyczyny sukcesów i spektakularnych porażek (trochę trywializując, choćby typu „Zróbmy w Libii, czy Iraku demokrację po naszemu i będzie super”).
Książka prowadzi nas przez tradycje i rozwój systemów politycznych różnych krajów od zarania dziejów do rewolucji francuskiej. Dobrze jest przy okazji znać trochę historię. Tak to już jest z każdą dobrą książką wiedzy, że pokazuje świat szerzej i głębiej i ma pewne oczekiwania od czytelnika.
Co ciekawsze tytuły rozdziałów dają przedsmak tej intelektualnej uczty: „Społeczeństwa plemienne: własność, sprawiedliwość, wojna / Nadejście Lewiatana / Okrężna droga Indii / Funkcjonowanie i upadek państwa osmańskiego / Mamelucy ratują islam / Kościół staje się państwem / Państwo staje się kościołem / Stacjonarni bandyci”. W ostatnim roku ten ostatni zaczyna nabierać nowego wymiaru, obawiam się.
500+ stron, no nie są to rozwojowe pamparampam i takich pozycji nie łyka się w dwa dni. No ale… jakże nam się wypowiadać na tematy polityczne i ustrojowe, jeśli bazować będziemy głównie na „Uważam, że…”?
Powiązane wpisy
Indeks Ksiąg Nakazanych, cz.22, Thoreau
Klasyczny esej, którego, śmiem twierdzić, nie wolno nie znać. Klasyczny, bo napisany w połowie wieku XIX, czyli przetestowany przez czas. Klasyczny, bo co i rusz wciąż dramatycznie aktualny. Właśnie teraz
Czy coaching jest dla każdego?
W poprzednim artykule dotyczącym coachingu (Coaching – dokąd doszliśmy?) zająłem się aktualnym statusem profesji w Polsce. Pozwoliłem sobie wyrazić zaniepokojenie zauważanym przeze mnie procesem systematycznej dewaluacji tego pojęcia. Z jednej
Polski przepis na SZCZĘŚLIWE ŻYCIE
Mają Duńczycy swoje hygge. Mają w Norwegii swoje friluftsliv. Mają w buddyzmie nirwanę. Polacy swoją filozofię dobrego i szczęśliwego życia też mają! Do tego z przedrostkiem „pol”, co nie może