Jak załatwić komentujących post (i stracić ich na zawsze)

Jak załatwić komentujących post (i stracić ich na zawsze)

Doświadczyłem ostatnio ciekawej sytuacji. Znajomy polubił post, przez co ten wpadł mi przed oczy. Przeczytawszy, znalazłem w nim istotne niedopowiedzenia i uogólnienia, co pozwoliłem sobie z przymrużeniem oka pokazać przez rozumowanie ad absurdum. Autorka nawet odpowiedziała, a w dalszych komentarzach z nią i innymi komentującymi uściśliliśmy zagadnienie i doszliśmy do pożądanych wniosków. Kilka dni później…

…dostaję komentarz, że ten mój początkowy jest bez sensu i że to nieładnie takie komentarze zamieszczać, bo przecież od początku posta wiadomo jasno, o co chodzi. Oho, powietrze mi się zagęściło. Wiedziony przeczuciem i otrzymaną sugestią zajrzałem ponownie do treści posta. Jak sądzicie, co zobaczyłem?

Tak, najprawdopodobniej masz właściwe przeczucie. Autorka przeredagowała treść posta umieszczając na samym początku wnioski, do których doszliśmy podczas rozmowy w komentarzach. Co widzi w tym przypadku nowy czytelnik? To, że jakaś maruda (tym razem to ja), która nie umie przeczytać ze zrozumieniem nawet pierwszych zdań tekstu, czepia się snując fantasmagorie.

Dalsza akcja: do osoby ostatnio komentującej napisałem na priv z wyjaśnieniem, co tu się wydarzyło, cały wątek swojego komentarza skasowałem, a autorce serdecznie dziękuję za tabletkę „Ignoruj moje posty na przyszłość”.

Sam nigdy nie ingeruję post factum w swoje opublikowane treści, w tym komentarze. Poprawiam jedynie literówki. Traktuję to jako element uczciwości względem i komentujących, i czytających.

CTA: w tym przypadku klasyczne „A co Ty o takich sytuacjach sądzisz i jak sam/a postępujesz w przypadku własnych treści?” okazuje się jak najbardziej na miejscu.

Co sądzisz, co robisz?

Previous Indeks Ksiąg Nakazanych, cz. 18, Bayard
Next Indeks Ksiąg Nakazanych, cz.19, Fallon

Powiązane wpisy

Komunikacja

Zanim wyjdziecie z pokoju; podsumowanie rozmowy

Rozmawiacie, omawiacie, ustalacie, kiwacie głowami, jasna sprawa. Po czym wychodzicie z pokoju i każdy robi co innego, niż temu drugiemu się wydaje, że ustaliliście. Czasem tylko trochę, czasem zupełnie. Obie

Komunikacja

Po co komu konto LinkedIn, 2 powody rozstrzygające

Po co mieć konto LinkedIn? Tutaj dwie odpowiedzi najprostsze i… rozstrzygające. Mimo ok. 2,5 mln (ponoć) użytkowników LI w Polsce, wciąż pojawiają się pytania „a po co mi to?”. W

Komunikacja

Metoda DKO, czyli 100% gwarancji na wszystko

Metoda Dariush-Keshe-Osho (DKO) bazuje na wielofazowym ciągłym i modularnym dostrajaniu kwantowych przepływów plazmy neutrin z dwupunktu oraz naszej aury, czyli informacyjnego pola quasi-grawitacyjnego duszy, emocji, ciała fizycznego oraz awatarów psychogenealogicznych