Gram, czytam, oglądam film, biegam, to nie znaczy, że nic nie robię
Jedna z wielkich pułapek, znana od starożytności po dziś dzień. Większość z nas w nią wpada, część tkwi latami (i to pomimo nawałnicy tekstów o life-balance). Pułapka przymusu celowości działania. Koncentracja na robieniu rzeczy, które mają określony cel, czas, środki i miarę wykonania, jak projekty. Działanie teliczne (od telos=cel). Zarówno w pracy, jak i poza nią. Na czym polega pułapka?
Na tym, że każde takie działanie się kończy i bierzemy kolejne i kolejne, bez końca, jak chomik w kołowrotku. No i na dwa sposoby przychodzi dramat:
– wiek średni, gdy już dzięki doświadczeniu rozumiemy, że wszystkiego i tak nie zrobimy, a budżety, projekty, targety i kipiaje końca nie mają i nie widzimy w tym sensu
– gdy praca nas wypluje (zwolnią nas albo sami już wymiotujemy na myśl o kolejnym dniu), a jeśli była wszystkim, zostajemy nagle z niczym.
Życiowym wybawieniem są czynności robione dla nich samych (autoteliczne), bez ustanawiania mierzalnego celu. Czytam, bo lubię. Nie tylko po to, by się nauczyć czegoś konkretnego lub chwalić się „ile książek w rok”. Gram w gry, bo lubię. Nie po to, by bić rekordy i rywalizację z pracy przenosić na czas poza nią. Oglądam filmy, bo lubię. Tutaj też nie ma miary ani celu do odhaczenia. Biegam, bo lubię oraz by być ogólnie sprawnym. Nie dla pomiaru czasu, zaliczania poziomów, porównywania się z innymi. I tak dalej.
Nazywanie takich czynności „nicnierobieniem”, bo niby tylko praca zarobkowa ma sens, to jak „życzenie śmierci” i nieskończona spirala gonienia za celami. Dzięki czynnościom autotelicznym kreujemy własną enklawę, azyl, bezpieczną fortecę, czy też, używając modniejszego określenia, life-balance.
Masz czynności autoteliczne?
Powiązane wpisy
Czym się różnimy od tyranów? Jeżeli ledwie skalą, to słabo…
Jakże szybko i jakże niemal beznamiętnie przemknął przez media temat zamordowania stu kilkudziesięciu dziewczynek pod gruzami zbombardowanej szkoły w Iranie. Niby żal, ale przecież reżim ajatollahów zamordował więcej swoich obywateli, więc
Dlaczego boimy się mówić o sobie?
Podczas zajęć prowadzonych na studiach MBA oraz spotkań z menedżerami systematycznie notuję ciekawy wzór zachowań. Ze swadą i pewnością siebie prezentujemy kwestie biznesowe. Mamy swoje zdanie, potrafimy je przedstawić i
Zapisz słowo „miecz”. Masz styl w sieci, czy kopiujesz?
Film Hero. Bohater wyjaśnia cesarzowi Chin: „Słowo miecz można zapisać na 19 sposobów; poprosiłem przeciwnika, by zapisał je na swój, 20. sposób; po to, by przed walką poznać jego styl”.