Hejter to ja i mam na to „dowód”…

Hejter to ja i mam na to „dowód”…

Wiele się mówi o AI i jej ograniczeniach. Oprócz podstawowego, że nawet nie stała jeszcze na półce obok inteligencji przewija się jeszcze jeden: AI ma problem z rozpoznawaniem żartu, niedomówienia, aluzji, metafory, sarkazmu i takich tam. No i oberwałem rykoszetem ;-))… Użyjesz tych form językowych, toś hejter. Nawet jeśli Twój rozmówca podchwytuje dialog i również nieźle się bawi.

Popatrz teraz na załączone zdjęcie :-). Pod żartobliwym i prześmiewczym postem znajomego umieściłem równie żartobliwy i prześmiewczy komentarz, do tego z celowymi błędami językowymi. Autor odpowiedział i tak sobie pożartowaliśmy. No i…

…następnego dnia rano, bach, komunikat wjeżdża od Cerbera AI Linkedina, ten ze zdjęcia… RENCE OPADAJOM. Choć mam pewne podejrzenia, w jakim kierunku to zmierza (konto mam za zero monet, ale gdybym miał płatne…).

Previous "Tylko dla dorosłych", smakowite cytaty, cz. 8
Next Obejrzeć musisz: Mr. McMahon, Netflix

Powiązane wpisy

Komunikacja

Dlaczego Stonesi działają, a Animalsi zniknęli?

Keith Richards, gitarzysta Rolling Stones, zapytany o przyczyny nieustającej popularności zespołu odpowiedział (cytuję z pamięci): „Bo mamy i gramy własny materiał; Animalsi też byli świetni i popularni, ale bez własnego

Komunikacja

Storyteloza, cz. 2 i ostatnia (mam nadzieję)

Brałem ostatnio udział w kilku dyskusjach na temat „story w biznesie”. Pomogły mi one doprecyzować, z czego wynika mój dystans. Dwa najczęstsze grzechy storytelozy „biznesowej”: – najważniejszy jest merytoryczny przekaz,

Komunikacja

Storyteloza, nowa moda w komunikacji biznesowej

Czy znasz reguły konwersacyjne Grice’a? Czy znasz świetną książkę braci Heath o przyczepnych koncepcjach? Jeśli nie, a to całkiem prawdopodobne, to zapoznaj się z nimi oraz poniższym tekstem zanim zapadniesz