Dlaczego mógłbym szanować piłkarzy, ale nie szanuję?
Kiszyniów, czerwiec 2023, mołdawska masakra piłą mechaniczną, czyli polska reprezentacja piłkarska w akcji. To dobry moment, by przypomnieć trzy powody, dla których mógłbym szanować naszych piłkarzy:
1 WYGRYWAJĄ – czyli są skuteczni; wtedy styl czy zaangażowanie przestają mieć znaczenie, poza kwestią estetyczną
2 CZASEM WYGRAJĄ, CZASEM PRZEGRAJĄ – ale jeśli widać, że technicznie, taktycznie, wydolnościowo i motywacyjnie to zawodowcy (a to się bierze z pracy), to ok., bo nie zawsze się wygrywa
3 CZĘŚCIEJ PRZEGRYWAJĄ – ale gryzą trawę, dają z siebie wszystko, walczą do upadłego i po meczu niemal trzeba ich znosić z boiska.
W przypadku naszej reprezentacji nie zachodzi trwale żaden z tych trzech przypadków. Dlatego też od lat przestałem się przejmować polską piłką i masakra w Mołdawii ma dla mnie znaczenie czysto poznawcze, jak dla badacza obcej planety ;-).
PS zamiast „piłkarze i ich reprezentacja” można zapewne wstawić także inne dyscypliny, a nawet profesje, bo to chyba dosyć uniwersalny koncept mi wyszedł. Stąd pozwoliłem sobie podzielić się nim na stronie.
Powiązane wpisy
Nakrętki a sprawa polska
Sądząc po intensywności dyskusji o tragicznych skutkach wprowadzenia przymocowanych do butelek nakrętek, tak właśnie wyglądają usta każdego prawdziwego Polaka i Polki po napiciu się wody…
Indeks Ksiąg Nakazanych, cz.12, Lyubomirsky
SONYA LYUBOMIRSKY, MITY O SZCZĘŚCIU, Laurum Autorka jest profesorem psychologii na University of California. Przedmiotem jej badań naukowych jest temat ważny dla nas wszystkich, czyli właśnie szczęście. Kluczem jest tutaj
Goethe, „Refleksje i maksymy”, czyli pułapki geniuszu
Powiedzieć, że Goethe jest dla Niemców tym, czym dla nas Mickiewicz, to raczej za mało. My o naszym wieszczu powiemy, że to poeta właśnie. Genialnie utalentowany, ale poeta i tyle.