Smoków badaczom dedykuję
„Jak wiadomo, smoków nie ma. Prymitywna ta konstatacja wystarczy może umysłowi prostackiemu, ale nie nauce, ponieważ Wyższa Szkoła Neantyczna tym, co istnieje, wcale się nie zajmuje; banalność istnienia została już udowodniona zbyt dawno, by warto jej poświęcać choćby jedno jeszcze słowo.
Tak tedy genialny Kerebron, zaatakowawszy problem metodami ścisłymi, wykrył trzy rodzaje smoków: zerowe, urojone i ujemne. Wszystkie one, jak się rzekło, nie istnieją, ale każdy rodzaj w zupełnie inny sposób”.
ODWAGI, I TY MOŻESZ ZOSTAĆ KEREBRONEM!
A jak? Najlepiej zacząć bezpiecznie. Np. od „Najważniejsze, to być sobą, bo miłość zwycięża wszystko, a w sprzedaży najważniejsze jest [wstaw cokolwiek], co o tym sądzisz?!”. Później już z górki idzie z tymi smokami. Przechodzi się na markę osobistą, a z czasem telewizje śniadaniowe i internety stoją otworem. „Jak wiadomo, smoków nie ma…”.
Cytat: Stanisław Lem, Cyberiada, 1965, Wyprawa trzecia, czyli smoki prawdopodobieństwa. Era przedinternetowa. Mamy właśnie rok Stanisława Lema.
Powiązane wpisy
Pytanie na myślenie o myśleniu (własnym też)
Pytanie z zakresu meandrów naszego myślenia, postaw i zachowań. Jest proste: – jak, Waszym zdaniem, zareagowałaby polska scena polityczna oraz społeczna (także społeczność Linkedina), gdyby poniższa grafika przedstawiała jako Jezusa
Era Oszusta. Oszukuje chat, czy jednak my?
Regularnie spotykana w social media porada: wrzucasz do chata kilka swoich tekstów, chat się uczy Twojego stylu (o ile masz…), później już tylko podrzucasz chatowi pomysły, a on w Twoim
FREUD – PTOLEMEUSZ czy KOPERNIK?
Patrząc sto lat wstecz, jesteśmy na pewno zdrowsi fizycznie. Tu widać ogromny mierzalny postęp. Żyjemy dłużej, żyjemy lepiej. Leczymy przypadłości, które wtedy były wyrokiem śmierci. Sam jestem tego przykładem. Patrząc