Dyskusja: co zrobić zanim dostaniesz piany?
Linkedin jest wspaniałym medium do obserwacji dyskusji. Czasem to nawet ciekawsze niż sam w nich udział. Nie o popcorn i uciechę widza czekającego na krew chodzi. Bardziej o obserwację stylu oraz przyjętych zasad lub braku jakichkolwiek. Oto JEDNA z rzeczy, o której zawsze warto pamiętać:
– upewnij się na początku (!), jak Ty i rozmówca definiujecie dyskutowane zagadnienie, dopiero później się spierajcie na tym wspólnym fundamencie,
– upewnij się, czy to zagadnienie jednak nie ma już uzgodnionej i przyjętej powszechnie definicji słownikowej, bo wtedy nie powinniśmy mieszać w głowach ludziom i sobie jakąś własną.
Ileż rozmów tutaj już się rozbiło na tak nośne tematy, jak choćby: przywództwo, charyzma, intuicja, sztuczna inteligencja, motywacja, zaangażowanie, postmodernizm itd.
Z boku często widać, że strony niby mówią o tym samym, ale jednak wcale nie. A już najgorzej, gdy właśnie bazują na własnym i niewypowiedzianym rozumieniu dyskutowanego zagadnienia. „Oczywistym” przecież, więc o czym tu gadać.
Tymczasem DRUGA z fundamentalnych zasad mówi, że nawet rzeczy „oczywiste” przynajmniej raz na początku warto powiedzieć, by upewnić się, czy są tak samo oczywiste dla wszystkich. Zwykle nie są. Dyskusja to nie kosmologia i budowa rakiet, na szczęście…
PS A moją książkę o komunikacji „Wiesz, kim jestem!” już masz?. LINK. Takie cta level master… 🙂
Ilustracja: Franciszek Starowieyski, Kłótnia.
Powiązane wpisy
Bardzo mądre „Głupie pytanie rekrutacyjne” nr 2
Przez LI systematycznie przewijają się narzekania na padającą podczas rekrutacji frazę: „Proszę nam opowiedzieć o sobie”. Ale że jak to?! Przecież mają moje CV, a chcą żebym sam opowiadał, czyli
Niedoszłego klienta historia prawdziwa
Zostałem kiedyś zaproszony przez dużą firmę na rozmowy. Zarząd doszedł do wniosku, że pod pewnym względem odstają od trendów społecznych, co z kolei może kształtować niepożądany wizerunek firmy. Zostałem polecony
Jak napisać CV? Część 5. i ostatnia
Na ilustracji powyżej masz fragment typowej rozmowy rekrutacyjnej. Żeby na nią się dostać zapewne najpierw wyślesz CV. Pytanie „jak napisać CV?” to temat nieśmiertelny. Można wręcz powiedzieć, że to samograj.