Indeks Ksiąg Nakazanych, cz.16, Witkowski
T. WITKOWSKI, ZAKAZANA PSYCHOLOGIA, T. I…III, Moderator, Bez Maski, CiS
Podtytuły mówią bardzo wiele, o czym to rzecz: Pomiędzy nauką a szarlatanerią / Nauka kultu cargo i jej owoce / O cnotach, przywarach i uczynkach małych i wielkich uczonych.
Wszystko to w świecie psychologii. Szczególnie tej popularnej, przekuwanej masowo na „terapie”, bazującej na wierze, przekonaniach głębokich, spekulacjach i dobrze brzmiących twierdzeniach niczym, poza przekonaniem właśnie, nie popartych. Do tego uprawianej i zażarcie bronionej zarówno przez profesorów, jak i rzesze „terapeutów”, którzy przecież tylko niosą pomoc za ciężkie pieniądze, choć naukowych dowodów na skuteczność setek odmian ich „terapii” nie ma.
Tomasz Witkowski to enfant terrible psychologii. Od wielu lat tropi i opisuje wspomniane wyżej bezsensy. Jeńców przy tym nie bierze, wytacza ciężkie armaty argumentów i wyników badań oraz wypominając ich brak. Reprezentuje jakże bliskie i mnie podejście, że w nauce nie ma autorytetów, są tylko argumenty. Wyklinany, ciągany po sądach, ośmieszany, przeprowadził też kiedyś prowokację na podobieństwo tej ostatnio opisanej Sokala (udaną!). Tropi „terapie” szkodzące ludziom oraz „terapeutów” unikających odpowiedzialności za swoje czyny. Wrogów ma więcej niż Al. Capone w szczytowym okresie swojej działalności. Ponieważ jest tym niezłomnym od dziesiątków lat, to i jemu czasem nerwy puszczają i język potrafi mieć w mediach, jak to się mówi, wyrazisty (co też przyjaciół mu nie zjednuje).
Tom I traktuje o grzechach psychologii akademickiej, grzechach mnogich „terapii” bez podstaw naukowych aż po świat znajdującego się poza kontrolą psychobiznesu. Tom II naświetla „terapie” eksperymentujące na ludziach, wykorzystujące rozpacz rodziców chorych dzieci oraz jak pop-psychologia jest obecna w praktyce sądowej. Tom III, patrz podtytuł na początku i wszystko jasne. Na konkretach, przykładach, nazwiskach, gromkie „sprawdzam!”.
Tę serię Witkowskiego należy znać. Choć jakże wielu może się podczas lektury zagotować.
Powiązane wpisy
R. Dunbar, Ilu przyjaciół potrzebuje człowiek?
Dunbar i jego liczba – recenzja i wyjaśnienie kluczowego nieporozumienia Dużo sobie obiecywałem po tej książce. W końcu autorem jest profesor, a nie jakiś „miłośnik publicysta i best selling author
Dlaczego NIE chcę zostać INfluencer’em
Trawestując Gustlika z Czterech Pancernych, INfluencerów dzisiaj jak mrówków (znaczy się dużo). Ponieważ piszę w przestrzeni LinkedIn, to zajmę się tym zjawiskiem właśnie lokalnie. Cały pozostały świat FB, YT itd.
Jestem bardem w Twoim zamku: Połączone Sztuki Walki
To artykuł z serii autorefleksyjnej. Tym razem dosyć osobisty, więc jednak umieszczam go w kategorii „Inne”. Wierzę, że może być przydatny, bo ilustruje konkretny tok myślenia i wewnętrzne rozważania, kim