„Trochę się boję, ale trzeba pokonywać swój lęk”
Jak reagujesz, gdy słyszysz takie zdanie? Noo… to zależy i jak zwykle kontekst ma znaczenie. Gdy słyszę takie zdanie wypowiedziane przez dorosłego do dorosłych, do tego w kontekście „Powiem wam, jak żyć”, to ziewam i szukam czegoś mniej oczywistego. Tak, jestem wiekowy i czyjeś kolejne odkrycie, że mówimy prozą już mnie nie porusza. Ale w tym przypadku sytuacja była zupełnie inna…
Tytułowe słowa wypowiedział mój dziesięcioletni wnuk, gdy niedawno pierwszy raz w życiu schodził stromym kamienistym zboczem góry. O, to wybrzmiało wtedy dla mnie jako coś bardzo ważnego. Coś, na co moja reakcja jest kluczowa. Coś, czego zignorowanie byłoby błędem.
Co zrobiłem? Pochwaliłem (krótko, bo strome zejście to nie miejsce na filozofowanie), skróciłem dystans (fizyczne wsparcie), wykorzystałem to jako praktyczną okazję do przekazywania mu wiedzy, jak i dlaczego tak stawiać stopy, jak i dlaczego tak posługiwać się kijkami, jak oceniać i sprawdzać grunt, jakiej pilnować postawy całego ciała.
Kilka w jednym, bo to i nauka, i umacnianie naszej więzi i, na końcu, potężna duma młodego „Zrobiłem to!”. A głębsze znaczenie tytułowego zdania (dla niego) omówiliśmy sobie na spokojnie podczas powrotnej jazdy.
To samo zdanie, dwa konteksty (dojrzali vs wchodzący w życie) jakże różne znaczenie. Nieomal materiał na kolejną nowelę Szaniawskiego o profesorze Tutce i względności życia.
Masz takie doświadczenia, gdy kontekst mocno odmieniał znaczenie i odbiór komunikatu?
Powiązane wpisy
H.D. Thoreau, „O obywatelskim nieposłuszeństwie”
To bardziej esej, niż książka. 36 stron, do tego napisanych jakieś ponad 150 lat temu. A weszło do kanonu lektur (niemal) obowiązkowych. Zdecydowanie warto znać, bo to świetna inspiracja do
Czy Twój umysł jest jak starożytny miecz? Rzecz o pasji
Z racji aktywności doradcy od wielu lat przychodzi mi także analizować CV, a później omawiać z autorami ich karierę, życie, plany.
Czego nauczyła mnie porażka Świątek w Wimbledonie?
Mnie osobiście, jako Dariusza U.? Niczego. Wystarczająco dużo naprzegrywałem się w życiu, żeby jeden z setek meczów tenisowych mógł wnieść jeszcze coś szczególnego. Ale… tak, jest pewne ale. Na tej