„Trochę się boję, ale trzeba pokonywać swój lęk”
Jak reagujesz, gdy słyszysz takie zdanie? Noo… to zależy i jak zwykle kontekst ma znaczenie. Gdy słyszę takie zdanie wypowiedziane przez dorosłego do dorosłych, do tego w kontekście „Powiem wam, jak żyć”, to ziewam i szukam czegoś mniej oczywistego. Tak, jestem wiekowy i czyjeś kolejne odkrycie, że mówimy prozą już mnie nie porusza. Ale w tym przypadku sytuacja była zupełnie inna…
Tytułowe słowa wypowiedział mój dziesięcioletni wnuk, gdy niedawno pierwszy raz w życiu schodził stromym kamienistym zboczem góry. O, to wybrzmiało wtedy dla mnie jako coś bardzo ważnego. Coś, na co moja reakcja jest kluczowa. Coś, czego zignorowanie byłoby błędem.
Co zrobiłem? Pochwaliłem (krótko, bo strome zejście to nie miejsce na filozofowanie), skróciłem dystans (fizyczne wsparcie), wykorzystałem to jako praktyczną okazję do przekazywania mu wiedzy, jak i dlaczego tak stawiać stopy, jak i dlaczego tak posługiwać się kijkami, jak oceniać i sprawdzać grunt, jakiej pilnować postawy całego ciała.
Kilka w jednym, bo to i nauka, i umacnianie naszej więzi i, na końcu, potężna duma młodego „Zrobiłem to!”. A głębsze znaczenie tytułowego zdania (dla niego) omówiliśmy sobie na spokojnie podczas powrotnej jazdy.
To samo zdanie, dwa konteksty (dojrzali vs wchodzący w życie) jakże różne znaczenie. Nieomal materiał na kolejną nowelę Szaniawskiego o profesorze Tutce i względności życia.
Masz takie doświadczenia, gdy kontekst mocno odmieniał znaczenie i odbiór komunikatu?
Powiązane wpisy
Czytujesz książki nieoczywiste? Bo ja tak
Książki nieoczywiste tutaj w rozumieniu: wiem z innych opracowań i cytatów, że są raczej kiepskie i nie wniosą wiele, delikatnie mówiąc, a jednak sięgam po nie, inwestując najcenniejszy zasób, czyli
Dlaczego „Wiesz, kim jestem!” jest książką wyjątkową?
KSIĄŻKĘ MOŻESZ ZAKUPIĆ TUTAJ (LINK) Są trzy tego powody, śmiem twierdzić: opisuje PEŁNY SYSTEM komunikacji z rynkiem pracy, a przedstawione zasady można przenieść na docieranie do dowolnych ludzi/grup istotnych z
Szczęście a pieniądze, czyli dają czy nie?
Jest takie jedno z tych wiecznie żywych pytań, które zawsze wzbudza emocje i niekończące się dyskusje: czy pieniądze dają szczęście? Jest to jedno z zagadnień typu gdzie jest wiatr, gdy nie wieje? Samo