Wszystko przez Frankla?
Jest taki mit, który bardzo mocno trzyma się w sieci i w salach szkoleniowych. Imię jego „Możesz być, kim zechcesz, a jedyne ograniczenia są w Twojej głowie”. Możemy sobie na jego temat śmieszkować, ale to nie zmienia faktu, że wyznawców tego mitu chyba specjalnie nie ubywa. No bo przecież coś w tym jest, a szwagier brata znajomego siostry męża to czytał o kimś, który tym się kierował i… [wpisz dowolny przykład sukcesu, bo przecież one naprawdę się zdarzają!]. Gdzie są źródła tego mitu?
Zapewne jest ich wiele, poczynając od legend, w których szewczyk zostaje królem, czyli od potrzeby pokrzepiania serc i wiary, że każdy maluczki może zostać królem (czyli ja też), a każdy żołnierz marszałkiem. Teoretycznie może i każdy, ale wszyscy na pewno nie. Większość chętnych kończy z dzidą lub kulą w ciele. Do tego niekoniecznie wręcz mając predyspozycje oraz chęci do królowania czy marszałkowania.
Poszukując bardziej współczesnego źródła mocy tego mitu natrafiamy na taki oto cytat z dzieła osoby mającej niezwykle ugruntowaną pozycję i ogromny wpływ na umysły:
– „Człowiek […] ma nieograniczoną wolność samookreślania się […]. …nieustannie kształtuje swoją egzystencję, determinując to, kim w danej chwili jest i kim będzie w następnym momencie”.
Podkreślam: „nieograniczoną” oraz „nieustannie determinując”. Tak, to z „Człowieka w poszukiwaniu sensu” Frankla.
Odpowiadając na pytanie tytułowe: wszystko na pewno nie, ale sporo w kwestii wskazanego mitu ma i Frankl za uszami, obawiam się. Mocno przecież siedzi w naszych głowach, odwołując się do emocji i odwiecznych pragnień. Sam zresztą pisał w tym samym dziele, że jego logoterapii „…daleko do logicznego rozumowania”.
Bardzo inteligentne CTA górna półka: czy wierzysz, że możesz być, kim zechcesz, a jedyne ograniczenia są w Twojej głowie?
CTA prawdziwe: czy uważasz, że nasza wolność samookreślania się jest „nieograniczona” i możemy „nieustannie determinować, kim będziemy”?
PS jeżeli interesuje Cię sam Frankl, to swoimi refleksjami po lekturze jego trzech publikacji podzieliłem się TUTAJ (LINK).
Powiązane wpisy
Dwie rewolucje: AI + badania DNA
Podoba nam się czy nie, stoimy przed dwiema rewolucjami. Choćby w rekrutacjach i tzw. ocenie potencjału pracownika (choć to tylko jedno z możliwych pól zastosowań). Takimi, do których jesteśmy słabo
Kwarantanna – zestaw racjonalisty
Pierwsza część Zestawu Racjonalisty cieszyła się dużą poczytnością (LINK). Był to zestaw podstawowych pytań, które warto sobie zadać. By zracjonalizować swoje myśli i ogląd otoczenia. By nazwać i ocenić obawy.
Czy AI to nazwa handlowa? Cz.2 i (chyba) ostatnia
Zadaj sobie proste pytanie. Jeżeli zatrudniasz pracownika i kluczowym kryterium jest jego/jej wysoki poziom inteligencji, to czego po nim później oczekujesz i do jakiego rodzaju pracy chcesz go/ją wykorzystać? Odważnie zakładam,