Stanowisko przywódcy wolnego świata jest nieobsadzone
Z racji wahań Clintona, jak się zachować podczas wojny bałkańskiej Jacques Chirac stwierdził, że stanowisko przywódcy wolnego świata było wobec tego nieobsadzone. Minęło blisko 35 lat i mamy nawrót takiej sytuacji. Z jednej strony Trump (bo nie napiszę USA…) jest głęboko przekonany o swojej boskości i absolutnym panowaniu nad wszystkim i wszystkimi (jakże naiwnie). Z drugiej nie akceptuje, że taka rola oznaczałaby także obowiązki, konieczność współpracy i kompromisów. Nawet Król Słońce i Napoleon nie dźwignęli ostatecznie przypisywanej sobie roli arbitra wszystkich pozostałych krajów.
Trump zrezygnował, ba, nie dopuszcza nawet myśli o byciu kimś w rodzaju przewodniczącego samorządu szkolnego. Woli rolę szkolnego osiłka, który podczas przerw snuje się po korytarzach szukając zaczepki. A to komuś kanapkę zabierze, a to drugiego zamknie w szafce, a to pociągnie dziewczynę za warkocz, innej „dowcipnie” podniesie spódniczkę, przypadkowemu uczniowi strzeli z liścia, żeby reszta się bała. Innych osiłków snujących się po swoich korytarzach przezornie nie rusza. Do czasu aż się paru zdeterminowanych nie skrzyknie i w szkolnym kiblu łomot takiemu spuszczają.
Przywódcą nie jest się z własnego nadania. Tyranem za to już tak. Przywódcę uznają przewodzeni i w tym przypadku Trump stoi w rozkroku. Z jednej strony jednoznaczne deklaracje „Radźcie sobie wszyscy sami, mnie obchodzi tylko Ameryka” (choć bardziej on sam go obchodzi, a Ameryka to narzędzie). Z drugiej nieustanne pouczanie innych, co i jak powinni robić, bo robią wszystko źle plus marzenia o bałwochwalczym uznaniu zewsząd, łącznie z Noblem, którego się jednak za izolacjonizm i chaos nie dostaje. No i w ostateczności podejście, że strategią jest brak strategii…
A tymczasem 土撥鼠 (tǔ bō shǔ) przyglądają się i zawijają w sreberka…
PS foto z filmu „Powrót do przyszłości” z wzorcową wręcz rolą amerykańskiego szkolnego osiłka.
Powiązane wpisy
Jaki powinien być lider?
Hmmm… lider… gorzej niż tytułowym pytaniem chyba już nie można zacząć rozważań o przywództwie. Pytanie to jest zadawane od zawsze, począwszy od starożytnych filozofów (choćby Sokratesa), przez wieki średnie (choćby Machiavellego,
Zapomniany scenariusz: co TY byś zrobił?
Oto prawdziwy scenariusz biznesowy. Wydarzył się w Polsce. Skonfrontuj się z nim. W kwietniu globalny CEO Twojej firmy ogłasza: idą trudne czasy dla światowej gospodarki i naszego sektora, w naszej
Mity przywództwa cz.1: JESTEM LIDEREM FIRMY
Demetriusz królował w Macedonii ok. 300. p.n.e., czyli po rozpadzie imperium Aleksandra Wielkiego. Uwielbiał królowanie, szczególnie w jego aspektach wojennych, damsko-męskich i przysługujących mu królewskich nadzwyczajnych praw (jak sądził). Oblegał