Bezpieczeństwo psychologiczne: parasol czy uprząż wspinaczkowa?
Bezpieczeństwo psychologiczne to obecnie jeden z modnych tematów. Ważny, zgadzam się bezwarunkowo. Zawiera takie elementy, jak swoboda wypowiedzi, brak strachu przed karą, zaufanie, szacunek, inkluzywność. Mam jednocześnie wrażenie, obserwując linkedinowe dyskusje (ten ich ułamek do mnie docierający), że temat całkiem często wpada w obszar romantycznych rozterek kategorii „serce a rozum”. Wtedy bezpieczeństwo psychologiczne jest pojęciem z tych sercowych, co to miłość niosą oraz spokój uciśnionym.
Stąd moje otwarte pytanie. Spójrz na oba zdjęcia i podziel się, z czym kojarzy Ci się w pierwszym odruchu (!) bezpieczeństwo psychologiczne:
– z parasolem ochronnym, czy uprzężą wspinaczkową?
Jak dla mnie parasol chroni bez oczekiwania żadnej akcji chronionego. Z kolei uprząż wspinaczkowa daje bezpieczeństwo, lecz ubiera się ją do działania, wychodzenia poza ścieżki, inaczej jej noszenie nie ma sensu. Z pozycji lidera może to wyglądać tak: organizujemy parasole, pod którymi ludzie siedzą vs organizujemy uprzęże i mamy się wspinać. A to już wzajemne zobowiązania, a nie jednostronne.
Parasol czy uprząż wspinaczkowa?
PS inna sprawa, czy potrzebujemy dodatkowego określenia na pojęcia już nazwane, zdefiniowane i używane w codzienności biznesowej (swoboda wypowiedzi / strach przed karą / zaufanie / szacunek / inkluzywność)? Brzytwa Ockhama. Takie CTA numer 2 jakby wyszło.
PPS odpowiedź, że jednym pracownikom damy parasol, a innym uprząż wspinaczkową jest zbyt trywialna. Stąd moja pytanie o Twoje pierwsze skojarzenie, wiodące. To dar bez wzajemnych zobowiązań, czy jednak z prawem oczekiwania akcji?
Powiązane wpisy
Jaki powinien być lider?
Hmmm… lider… gorzej niż tytułowym pytaniem chyba już nie można zacząć rozważań o przywództwie. Pytanie to jest zadawane od zawsze, począwszy od starożytnych filozofów (choćby Sokratesa), przez wieki średnie (choćby Machiavellego,
Śmieszno i straszno, czyli politycy jak sowy…
Nasi politycy mądrzy i kształceni co niemiara. A to prawo uchwalą (z dziurami), a to z rozgłosem co chwila coś zaczynają (by nigdy nie skończyć), a to chętnie służą radą
Izolacja: zaskakujące „SPRAWDZAM!” I leżysz…
Praca z domu i związana z nią izolacja nieubłaganie ciągnie się już miesiącami. Wiadomo, że to jeszcze potrwa, całkiem długo. Tysiące firm, miliony ludzi uczą się żyć i pracować w