Bardzo krótki post o czatowaniu i pisaniu postów
Radzą ludzie: wyróżnij się, wyróżnij produkt, wyróżnij usługę! W skrytości gabinetów knują marketingowcy, jak to zrobić. W skrytości gabinetów wszyscy szukamy swojego stylu, odbiorcy i jedynego w swoim rodzaju przekazu, który w oczach tegoż odbiorcy uczyni nas wyjątkowym. Przynajmniej tak radzą od lat i coś w tym jest.
A co doradzają najnowsi guru internetów i bombardowania mediów niezmordowanymi falami postów ranki i wieczory…?
Otóż oni radzą ni mniej, ni więcej, tylko, żebyśmy… udali się do jednego wspólnego copywritera. Tak, wszyscy do tego samego. I ten jeden wspólny dla wszystkich copywriter ma właśnie każdego z nas uczynić wyjątkowym, specyficznym, innym niż wszyscy.
Domyślasz się, „kto” jest tym copywriterem?
Pamiętacie, że można było zamówić Ford Model T w dowolnym kolorze, pod warunkiem, że będzie czarny? Właśnie doradzają nam zrobić to samo z nami samymi. Będziesz taki, jaki zechcesz, pod warunkiem, że taki sam, jak wszyscy.
CTA – traktuj „czata i kolegów jego” jako narzędzie w rękach mistrza (Twoich), a nie coś, co odwala za Ciebie robotę. To jeszcze nie ten moment (choć kiedyś nadejdzie, zapewne…).
Powiązane wpisy
Quasi-posty cz.1: „To tylko dzisiaj”
Wiadomo, LinkedIn to portal dla profesjonalistów, same merytoryczne posty lecą, publikowanie innych to nie honor. My się tego trzymamy, bośmy profesjonalni, a nie jakieś fejsy czy tikitaki robić i zdjęcia
Hejter to ja i mam na to „dowód”…
Wiele się mówi o AI i jej ograniczeniach. Oprócz podstawowego, że nawet nie stała jeszcze na półce obok inteligencji przewija się jeszcze jeden: AI ma problem z rozpoznawaniem żartu, niedomówienia,
3 poziomy słuchania, czyli mieć uszy to za mało
Od 17 lat zajmuję się zawodowo… prowadzeniem rozmów. Do tego można sprowadzić moje aktywności w obszarze executive search i doradztwa osobistego (kariera, przywództwo, komunikacja). Nawet moje wykłady i wystąpienia wpisują